Apple Podcasts
Spotify
Youtube
Search

Fluid Edge Themes

Blog

Odcinek #18
Home  /  Minimalizm   /  Cyfrowy minimalizm, detoks i porządki
cyfrowy minimalizm, cyfrowy detoks, cyfrowe porządki

Cyfrowy minimalizm, detoks i porządki

Cyfrowi minimaliści są wokół nas. Prowadzą długie rozmowy bez ukradkowego spoglądania na swoje telefony. Mogą się zatracić w dobrej książce, projekcie lub spokojnym porannym joggingu. Spędzają czas z przyjaciółmi bez obsesyjnej potrzeby udokumentowania tego doświadczenia. Wiedzą co się wydarzyło na świecie, ale nie czują się przytłoczeni przez natłok wiadomości. Nie boją się, że coś ich ominie bo w sieci świadomie wybierają to, co przynosi im wartość i satysfakcję. W dzisiejszym odcinku opowiadamy o tym czym jest cyfrowy minimalizm i jak dzięki cyfrowym porządkom można uwolnić się od poczucia zmarnowanego czasu oraz przytłoczenia i w bardziej intencjonalny sposób korzystać z nowoczesnych technologii.

Listen to „#31 Cyfrowy minimalizm, detoks i cyfrowe porządki” on Spreaker.

Możesz nas polubić na Facebooku i Instagramie.

Pobierz checklistę cyfrowych porządków!

Transkrypcja odcinka:

J: Życie w internetowej sieci uzależnia. Portale społecznościowe, sklepy online, aplikacje mobilne są projektowane tak, by zatrzymać jak najwięcej naszej uwagi i czasu. Za możliwość korzystania z nich płacimy nie tylko pieniędzmi, ale też uwagą i danymi. W dzisiejszym odcinku radzimy jak odzyskać kontrolę nad czasem spędzanym w sieci i podpowiadamy jakich narzędzi użyć. Na naszej stronie znajdziecie kompleksową check listę jak krok po kroku uporządkować swoją cyfrową przestrzeń.

S: Odcinek o cyfrowym minimalizmie, detoksie i cyfrowych porządkach. Zapraszamy.

Ona – lady ogarniacz z listą rzeczy na każdą okazję. On – inżynier z pasją do klusek i motoryzacji. W marcu 2015 r. postanowiliśmy zostać parą a trzy miesiące później podjęliśmy decyzję o wspólnym wyjeździe za granicę. Od tej pory idziemy przez życie razem, uczymy się dorosłości i budujemy wspólną przyszłość. W tym podcaście opowiadamy o naszej drodze i dzielimy się lekcjami, które już odrobiliśmy. Jeżeli interesujesz się oszczędzaniem, podróżami, minimalizmem, szczęśliwym życiem w swoim tempie – zostań z nami na dłużej. Możesz nas słuchać w każdy piątek o 13.00 w swojej ulubionej aplikacji do podcastów. A także znaleźć w mediach społecznościowych – Razem Lepiej Podcast na Facebooku i na Instagramie.

S: Jak często zdarza się, że kompulsywnie skrolujemy godzinami media społecznościowe, strony internetowe z memami albo śmiesznymi filmikami? Internet dostarcza nam kolejne odcinki seriali, pozwala słuchać muzyki w serwisach streamingowych oraz dostarcza całą masę online darmowych gier, których można to wbijać kolejne levele. Te wszystkie serwisy są tylko pozornie darmowe, ponieważ płacimy w nich swoimi danymi oraz czasem.
J: Ten czas, który spędzamy w sieci można łatwo zmierzyć dlatego pojawiło się pojęcie ekonomii uwagi, czyli dział ekonomiki mediów skoncentrowanego wokół zaangażowania odbiorców. Nie chcemy w tym odcinku powiedzieć, że technologia jest zła, beznadziejna i powinniśmy wrócić do jaskini.
S: Chcemy raczej powiedzieć, że technologia dobrze użyta będzie nam służyć i że jeżeli będziemy używać jej mądrze i rozsądnie to nie powinna stać się nam żadna krzywda.

Czym jest cyfrowy minimalizm?

J: Z poradzeniem sobie z natłokiem tych wszystkich zajęć, które można robić w sieci przychodzi nam cyfrowy minimalizm.
S: Jest to sztuka odkrywania potrzeb i tego co jest dla nas naprawdę ważne. Minimalizm zachęca do oczyszczenia swojej przestrzeni ze wszystkich rzeczy, przedmiotów lub relacji, które nie są nam już potrzebne, które są przedawnione, które nie są już ważne, a tylko zaśmiecają nasze otoczenie.
J: Minimalizm pomaga też pozbyć się chaosu, a celem cyfrowego minimalizmu jest ograniczenie konsumpcji technologii do ściśle wybranych przez nas platform, usług, stron.
S: W skrócie chodzi po prostu o to, abyśmy używali tego co jest nam faktycznie potrzebne i tego czego chcemy
J: I żebyśmy robili to z intencją, a nie bezwiednie przesuwali palcem po ekranie.
S: Dzięki cyfrowemu minimalizmowi możemy korzystać z internetu i urządzeń w krótszy, ale bardziej satysfakcjonujący, intencjonalny i produkty sposób bez poczucia winy i poczucia zmarnowanego czasu oraz strachu, że coś nas omija. Po prostu odzyskujemy czas i poczucie kontroli. 

Dla kogo jest cyforwy minimalizm?

J: Nie da się ukryć, że większą część mojego dnia spędzam w sieci ze względu na moją pracę, jak również to, że po prostu dobrze się tam odnajduje i czuję. Miałam też poczucie, że te wszystkie powiadomienia, te brzęczące aplikacje one mnie odciągają od moich celów, od moich zadań na dany dzień, dlatego musiałam zrobić coś, żeby ten czas odzyskać. Druga rzecz to jest to, że często czułam się przytłoczona przez ten ogrom wszystkich informacji, które znajduje na Facebooku, na Istagramie, że takie skrolowania obrazka za obrazkiem, posta za postem naprawdę jest przytłaczające i że potrzebuje takiej przestrzeni w której tego nie ma. Dlatego też zaczęłam szukać jakichś sensownych rozwiązań, które pomogą mi w tym, żeby ten mój cyfrowy świat trochę przeorganizować i uporządkować. W ciągu tych trzech lat znalazłam kilka fajnych aplikacji i też mam takie checklisty z którymi sprawdzam moje konta społecznościowe co jakiś czas, pozbywając się śmieci, które się tam nagromadzą podczas kolejnych tygodni.

Cyfrowe porządki

S: Często przeglądając media społecznościowe natrafiamy na jakieś profile, strony, fanpage, które mają nam czemuś służyć na daną chwilę czy dany moment i jeżeli nie odlajkujemy, nie od followerujemy tych stron to one dalej będą publikować treści na naszych wallach, na naszych ekranach i dalej będą po prostu wprowadzać informacje, które nie są po prostu nam już potrzebne.
J: Porządki w cyfrowym świecie są również ważne, ponieważ żyjemy w świecie w którym pojawiło się wiele nowych syndromów, na przykład to, że bez telefonu czujemy się jak bez ręki i musimy kompulsywnie sprawdzać te powiadomienia, które się pojawią się na naszych małych ekranikach. Musimy sprawdzać czy dostajemy jakiś nowy follower, nowy like, nową wiadomość. Wiele osób przyznaje się też do tego, że czuje wibracje telefonu czy słyszy telefonu pomimo tego, że on wcale nie dzwoni.
S: Ja tak mam na przykład. Tak samo często łapałem się na tym, że wyciągałem telefon z kieszeni i patrzyłem po prostu na ekran czy nic nie przyszło, zupełnie nie zastanawiając się po co to robię, po prostu jako taki trik nerwowy albo coś takiego.
J: Mówimy też o strachu przed ominięciem jakiejś informacji FOMO, czyli, że jeżeli wyłączymy się z sieci na jakiś moment ominie nas jakaś strasznie ważna informacja albo ominie nas jakaś część życia naszych przyjaciół, którą tam publikują w sieci. Czy ten strach jest racjonalny, czy nawet jeżeli nas coś ominie to świat się od tego skończy? No nie. Dlatego warto porządkować tą swoją cyfrową przestrzeń.
S: Dla mnie dużym i ważnym punktem zwrotnym było uświadomienie sobie to, że świat w mediach społecznościowych, szczególnie w takich miejscach jak Instagram, jest bardzo często pokazywany w sposób w jaki twórca chce żeby był pokazany. To znaczy nie jest to do końca prawdziwe, nie jest to do końca rzeczywiste. Oczywiście nie sprowadza się to tylko i wyłącznie do przedstawiania wycinka swojego życia, ale myślę, że każdy z nas będzie chciał dzielić się tylko i wyłącznie tymi radosnymi, szczęśliwymi momentami z życia albo czymś z czego jesteśmy dumni bądź zadowoleni. Nikt nie będzie pokazywał swoich porażek, zawodów i bólu i cierpienia.
J: Ja chcę tylko dodać, że jakby do domowych albumów rodzinnych też nie wklejamy zdjęć na których wszyscy płaczą albo z pogrzebów, tylko wklejamy zdjęciami z radosnych uroczystości. Ja trochę traktuje Instagram jako taki właśnie album do którego sobie zaglądam, żeby powspominać fajne rzeczy.
S: Tak. Natomiast jeżeli oglądamy nieznajomych nam ludzi, którzy przedstawiają swoje życie w taki glamorous sposób i praktycznie można dojść do wniosku, że prowadzą oni absolutnie idealne życie, to ten wyimaginowany obraz może spowodować, że my sami możemy zacząć się czuć źle w związku z tym jak wygląda nasze życie, że my jesteśmy mniej warci, że my prowadzimy nudne życie, jesteśmy gorsi, a tam ktoś prowadzi fantastyczne życie.
J: Warto też zależy czasem jest to po prostu iluzja, którą sami tworzymy, że dopisujemy sobie historie za tymi zdjęciami.
S: W momencie jak zdamy sobie z tego sprawę i podejdziemy do tych zdjęć, do tych postów, publikacji z nieco większym dystansem i jakby bardziej skupimy się na sobie i na tym jak my jesteśmy tak naprawdę szczęśliwymi ludźmi, jakie my mamy szczęście w życiu, jak wiele dobrych i przyjemnych rzeczy nas spotyka, to też zmieni się nasza perspektywa względem oglądania tego typu treści. Chodzi mi tutaj o świadomy dobór influencerów tutaj robię znak cudzysłowie w powietrzu i tych osób, które followerujemy.
J: Musicie też wiedzieć, że w naszym domu nie mamy telewizora i nie mieliśmy telewizorów jeszcze zanim zaczęliśmy ze sobą być, ponieważ telewizja niestety nie daje nam możliwość filtrowania informacji, które do nas docierają i na dodatek zazwyczaj przedstawia same negatywne rzeczy, którymi się martwimy, którymi się przyjmujemy, a na które nie mamy zupełnie wpływu i bez takich internetowych porządków bardzo łatwo traficie na konta i osoby, które prowadzą właśnie taką retorykę tragedii i retorykę zła, które będą wam na każdym kroku przypominać o wszystkich tragediach, które się zdarzyły w ostatnich kilku godzinach. O tragediach, które skutecznie będą wam psuć humor, a jednocześnie wprawiać w nas takie poczucie bezsilności, bo co możecie z tym zrobić i też z uwagi na to i na wiele ludzi, którzy taką retorykę stosują należy robić internetowe porządki w swoim życiu, także wśród znajomych na Facebooku. Jak może pamiętacie z moich noworocznych intencji chciałam przestać skrolować telefon rano w łóżku, bo jestem tego grzechu bardzo bardzo winna i chciałam to zrobić właśnie z tego powodu, że te łatwe posty na Instagramie i na Facebooku, a kocham Instagram, niestety odciągają mnie od bardziej wartościowych i produktywnych zajęć i od zajęć, które mogą mi pomóc w rozwoju firmy, w moim rozwoju osobistym czy nawet w zwykłych obowiązkach domowych, które mogłabym wykonać szybciej. Tak jak mówiliśmy, żeby poradzić sobie z tymi wszystkimi rzeczami stosujemy internetowe cyfrowe porządki.

Cyfrowe porządki krok po kroku – pobierz checklistę

S: Na potrzeby tego odcinka przygotowaliśmy serię checklist, które pomogą wam w sposób uporządkowany poradzić sobie z cyfrowymi porządkami. Znajdziecie tam checklisty na przykład dla Facebooka, Instagrama, ale również dla urządzeń mobilnych, laptopów, komputerów czy na przykład przestrzeni dyskowych w chmurze. 
J: Mamy nadzieję, że one wam ułatwią odgruzowanie waszych przestrzeni cyfrowych krok po kroku. Zanim się jednak zabierzemy do cyfrowych porządków warto sprawdzić jak dużo czasu poświęcamy na kolokwialne siedzenie na telefonie lub komputerze i możecie do tego skorzystać z natywnych funkcji urządzeń, z któych korzystacie lub na jakiś czas zainstalować dedykowaną aplikację, na przykład (ns.00.11.47). Listy są obszerne, dlatego nie będziemy o nich mówić tutaj w całości, ale podzielimy się z wami teraz kilkoma aplikacjami, które wam w tym mogą pomóc i takimi smaczkami, które też najdziecie w listach. Na przykład w check liście dotyczącej Facebooka umieściłam informację jak sprawdzić jakim stronom zostały wasze dane udostępnione na potrzeby reklam oraz jak zablokować reklamy dotyczące produktów związanych ze zwierzętami i produktów związanych z dziećmi lub reklam politycznych, żeby właśnie mieć taki filtr, że jeżeli któraś z tych grup was po prostu nie interesuje. Chciałabym też wspomnieć o tym, że w takich porządkach Facebookowych skupiamy się nie tylko na tym, żeby oczyścić swoją tablicę i na przykład swoją listę znajomych, ale sprawdzamy też jakim aplikacjom daliśmy dostęp do naszego profilu, jakim grom daliśmy dostęp do swojego profilu. Przypominam wam również o tym, że wiele postów zapisujemy i tworzy się taka lista do której nigdy nie wracamy, więc w tych listach sprawdzających znajdziecie informację co sprawdzić krok po kroku i jak odnaleźć te zakładki.
S: Drugim największym śmieciowskiem poza Facebooka będzie zapewne skrzynka email. Każdy z nas zapewne jest zapisany do dziesiątek jak nie setek różnego rodzaju newsletterów z czego większości tych emaili w ogóle nie czytamy nawet nie przeglądamy, a często nawet nie kasujemy. Bardzo przydatną aplikacją, która pomoże wam w przejrzeniu i wybraniu tych newsletterów z których chcecie się wypisać jest ClientFox. Można tam usunąć swój adres emailowy ze wszystkich list lub jedynie z wybranych.
J: A jeżeli nie chcecie dawać uprawnień do swojej skrzynki emailowej jakiejś zewnętrznej aplikacji to ja stosuje taką zasadę, że codziennie wypisuje się z jakiegoś jednego newslettera, którego już nie chce, który dostałam tego dnia, czyli małymi krokami.
S: Dobrym patentem jest też utworzenie sobie drugiego konta email, które będzie służyło nam tylko i wyłącznie do jednorazowego logowania się na jakiś serwisach i tam w zasadzie nie zaglądamy, więc nawet jeżeli jest tam totalny bałagan to nie ma to żadnego znaczenia.
J: No i oczywiście jednym kliknięciem usunąć wszystkie można sobie z taką skrzynką poradzić. Bo wiemy, że nie ma tam żądnych istotnych informacji.
S: Jeszcze jedna przydatna aplikacja, którą chcieliśmy tutaj wspomnieć jest Find Big Email i służy ona do wyszukiwania emaili z dużymi załącznikami oraz grupowania je w odpowiednie foldery co też pomoże Wam w lepszej i bardziej przejrzystej organizacji swojej skrzynki pocztowej. Judyta ma również patent, że w piątek chce mieć w swojej skrzynce przychodzącej zero emaili. Ja mam ten sam cel, ale ustawiony codziennie. Moja skrzynka emailowa szczególnie ta służbowa jest posegregowana w dziesiątki różnych folderów, każdy tyczy się osobnego tematu i zagadnienia, osobnego projektu, a czasami nawet w obrębie jednego projektu mam również czasami kilkanaście folderów dotyczących różnych tematów. To mi pozwala na bardziej szybkie i łatwe później wyszukiwanie emaili. Nawet jeżeli muszę się cofnąć czasami kilka lat wstecz i znaleźć jakąś wiadomość to nie muszę używać jakichś zaawansowanych sztuczek wyszukiwania tylko pomyślę w którym folderze powinno to być według systemu organizacji, który sobie ustaliłem kiedyś na początku i nadal go stosuje. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby w przeciągu maksymalnie dwóch minut nie był w stanie znaleźć emaila nawet sprzed 5 lat, którego właśnie szukam.
J: A jeżeli nie chcecie zakładać wielu folderów możecie sobie zrobić etykiety po prostu do emaili i przy otwieraniu dopasować odpowiednią etykietę do wiadomości. Warto też zaglądać na swoją przeglądarkę, często tam zapisujemy tysiące różnych stron w zakładkach i przydatną aplikacją do zarządzania zakładkami jest Book,ark App, która usuwa duplikaty, pozwala łatwo sortować i porządkować zapisane strony i jest to aplikacja na przeglądarkę Chrome. Polecam Wam też korzystanie z oprogramowania, które blokuje niektóre strony. Jeżeli wiecie, że zbyt dużo czasu spędzacie na JoeMonster’ze to możecie takie oprogramowanie zainstalować dodać tam tą stronę i kiedy będziecie próbowali na nią wejść to wyświetli taki monit jakbyście nie mieli dostępu do sieci.
S: Warto też w przeglądarkach sprawdzić sobie historię zapisanych haseł, kont oraz danych kart płatniczych. Możecie tam mieć czasami jakieś dawno przedawnione karty, których już nie używacie albo zapomnieliście, że te dane po prostu cały czas tam są. Ma to oczywiście też niebagatelne znaczenie w przypadku po prostu bezpieczeństwa w sieci.
J: Kolejne miejsce, które na pewno wymaga uporządkowania to jest nasz telefon, a na telefonie galeria zdjęć. To jest coś z czymś ja się borykam naprawdę cały czas i znalazłam taką aplikację, która się nazywa Gallery Doctor i ona pozwala nam łatwo usunąć zdjęcia, które są zduplikowane na przykład, jak robimy serie zdjęć albo są poruszone albo są zrobione w małych odstępach czasu.
S: Dobrym pomysłem jest też przejrzenie wszystkich aplikacji, które mamy zainstalowane na telefonie. Ja przypuszczam, że gdybym wziął teraz swój to znalazłbym kilka, których na pewno nie używałem w ostatnich 6 miesiącach. Więc jakby automatycznie nadają się do usunięcia, a tym samym zwolnią miejsce w pamięci urządzenia.
J: Warto też pamiętać o usuwaniu danych pobranych na nasz telefon, czyli na przykład podcastów w aplikacjach do podcastów, czy filmów na Netflixie czy Apple TV, które zalegają w pamięci urządzeń mobilnych.
S: Bardzo często też gry na telefonie generują bardzo dużo danych, dlatego warto też co jakiś czas wejść sobie w ustawienia takich aplikacji i wyczyścić po prostu dane samych aplikacji po to, aby też właśnie zwolnić bardzo dużo miejsca w pamięci urządzenia.
J: W checkliście znajdziecie oczywiście o wiele więcej zadań do zrobienia. Znajdziecie też zadania związane z oczyszczaniem swojego komputera, laptopu. Jeżeli jesteśmy przy temacie komputerów to ja korzystam z aplikacji Apple Cleaner and Unistaller, która ma taką bardzo taką funkcję, że jak usuwam jakiś program to skanuje mój komputer i wynajduje różne pliki i foldery, które ta aplikacja zainstalowała w systemie, czyli pozwala się z komputera całkowicie pozbyć danych, które ta aplikacja zainstalowała w naszym komputerze. Na koniec mamy dla was kilka uniwersalnych rad, które pomogą wam w organizacji swojego czasu spędzanego w sieci. Warto mieć ustawione limity czasowe, ale nie tylko w swojej głowie, ale także w aplikacjach z których korzystacie i Facebook i Instagram oferują taką możliwość, że po upływie danego czasu wyświetlają informację o tym, że spędziłeś tutaj tyle i tyle czasu czy chcesz kontynuować. Warto pamiętać o tym, żeby nasze korzystanie z technologii miało intencje i żeby było czymś więcej niż tylko rozrywką, żeby sobie często zadawać to pytanie czy to co teraz robię daje mi jakąś wartość, czy jest tylko jakimś sposobem na zabicie czasu.
S: Czy ta kolejna aplikacja czy kolejna subskrypcja faktycznie coś wnosi, jakąś wartościową informację czy jest tylko po prostu kolejnym pożeraczem naszego czasu i uwagi. W przypadku serwisów, które oparte są na subskrypcjach stosujemy zasadę, że używamy ich tylko wtedy kiedy faktycznie potrzebujemy. Najlepszy tutaj przykładem jest NetFlix, którego używamy najczęściej tylko w miesiącach jesiennych, zimowych, kiedy aura raczej nie jest zbyt sprzyjająca do tego, aby być poza domem.
J: Albo jeżeli chcemy skorzystać z jakiegoś innego serwisu to przez jakiś czas robimy sobie listę rzeczy, które chcemy tam obejrzeć żeby przez ten miesiąc kiedy wykupujemy dostęp zobaczyć tylko to co nas faktycznie zainteresowało. Ja także powyłączałam wszystkie powiadomienia na moim telefonie i sprawdzam media społecznościowe czy skrzynkę pocztową wtedy kiedy ja mam na to czas, a nie wtedy kiedy telefon mnie wzywa.

Cyfrowy detoks nie tylko dla odważnych

J: Co jakiś czas fundujemy sobie także cyfrowy detoks. Czasem w takich małych dawkach, że zostawiamy telefony w domu i idziemy na cały dzień coś robić na dworze, w ogródku czy przy naszych projektach DIY, czasami na godzinę wieczorem w ciągu tygodnia, a czasami na cały weekend. Taki cyfrowy detoks to jest całkowite oderwanie się od sieci, wiec oprócz zostawienia telefonu gdzieś gdzie nie będziecie go sprawdzać możecie też wyłączyć transfer danych, możecie wyłączyć połączenie z WI-FI, połączenie z bluetooth i zająć się po prostu innymi rzeczami. Ja tak robię, że właśnie kiedy wychodzimy z domu to wyłączam transfer danych, bo wiem, że na przykład na spacerze czy na zakupach nie chce sprawdzać powiadomień czy nie chce zajmować się innymi rzeczami niż te, które aktualnie robię.
S: Jeżeli też chcielibyście zastosować taki cyfrowy detoks to polecamy wam zacząć od małych dawek, raczej nie stosujcie tutaj metody skakania na głeboką wodę, ponieważ może być to dość brutalne i szokujące i po prostu może was najnormalniej w świecie bardzo zniechęcić do czegoś takiego, a jeżeli zaczniecie od małych dawek i sukcesywnie będziecie zwiększać to jakby ten proces ma większe szansę na to, aby zakończyć się sukcesem.
J: Warto też żeby być cierpliwym i dawać sobie i swoim emocjom przestrzeń, ponieważ takie wyłączenie telefonu może się wydawać super proste, a kiedy zaczniemy to robić to okazuje się jednak wyzwaniem, ponieważ mamy w sobie tą chęć sprawdzenia informacji, sprawdzenia co tam na Instagramie i warto sobie pozwalać na te różne emocje takie właśnie wyobcowanie, może złość, może rozdrażnienie, obserwować je ale iść dalej, zająć się innymi rzeczami i kontynuować.
S: Aby zwiększyć szansę powodzenia takiego cyfrowego detoksu polecamy Wam dość dobrze zaplanować sobie ten czas, na przykład jeżeli ustalicie, że w środę od godziny 20.00 do 21.00 nie będziecie używać żądnej technologii to zaplanujcie, że w trakcie tej godzinie coś będziecie robić. Chodzi o to, żeby nagle godziny czasu nie spędzić mówiąc przysłowiowo gapiąc się w ścianę i myśląc tylko o tym kiedy się ona skończy i znowu będę mógł wziąć telefon do ręki. To może być cokolwiek, czytanie książki, sprzątanie, spacer albo na przykład joga. 
J: Myślę też, że nie ma co robić z tego wielkiego wydarzenia i po prostu zacząć nawet od 5, 10 czy 15 minut codziennie.
S: Tak jak w wielu innych przypadkach najważniejsza jest konsekwencja i tworzenie pozytywnych nawyków. To jest proces, który będzie wymagał czasu, cierpliwości. Jak mówi przysłowie nie od razu Kraków zbudowano.
J: Cyfrowy detoks pozwala nam złagodzić stres, poczuć się bardziej zrelaksowanymi spokojnie, może też dlatego, że lubimy jogę albo jakieś takie przyjemne rzeczy w tym czasie. Pomaga nam też budować lepszą relację między nami, znaleźć czas na to żeby po prostu ze sobą porozmawiać, ułatwia nam tworzenie planów i ich realizowanie więc serdecznie was zapraszamy do tego, żeby od czasu do czasu się wyłączyć.
S: Dziękujemy, że spędziliście ten fantastyczny czas z nami do końca tego odcinka. W przerwach od Waszego cyfrowego detoksu gdy będziecie odwiedzać wasze media społecznościowe zapraszamy również do zajrzenia na nasze profile na Instagramie oraz Facebooku oraz do odwiedzenia naszej strony internetowej, gdzie będziecie mogli znaleźć wszystkie te check listy do pobrania w formie pdf-a.
J: Życzymy wam dobrego piąteczku.
S: Szufla.

Muzyka: Young Love by LiQWYD @liqwyd. Music provided by Free Music for Vlogs youtu.be/ARA4MTqBz44

COMMENTS

  • 02/05/2020
    reply

    kartusa

    Co do osobnych kont mailowych pod przyszły SPAM, to użytkownikom GMaila polecam korzystać z adresu w formie nazwa+serwis@gmail.com (np. dla maila adam@gmail.com przy zapisie do nowego serwisu można podać mail adam+serwis@gmail.com). GMail nie odróżnia tego dopisku po +. Ale jak potem dostajemy SPAM, to widać, który serwis nas sprzedał i łatwo to odfiltrować.

Post a comment