Apple Podcasts
Spotify
Youtube
Search

Fluid Edge Themes

Blog

Odcinek #4
Home  /  Kuchnia   /  Planowanie posiłków i zakupy spożywcze

Planowanie posiłków i zakupy spożywcze

Planowanie posiłków i zakupów może wydawać się wyzwaniem. Ale tylko na początku! W czwartym odcinku rozkładamy ten proces na czynniki pierwsze, opowiadamy o tym jak krok po kroku przygotować swoją listę i uniknąć błędów początkującego. Dzielimy się naszymi trickami na unikanie pokus i mówimy dlaczego warto swoje spożywcze zakupy planować! Nie zabrakło też bloopersów, a więc posłuchajcie aż do końca!

Miłego słuchania!

Listen to „Razem Lepiej” on Spreaker.

Linki do odcinka:

Transkrybcja odcinka:

J: Cześć. Z tej strony Judyta…
S: …i Sebastian.
J: Witajcie w czwartym odcinku podcastu Razem Lepiej.
S: Dziś porozmawiamy o planowaniu zakupów i posiłków.
J: Przygotowaliśmy mały rozkład jazdy i postaramy się was przeprowadzić przez to jak ten proces wygląda u nas. Jakie mamy tricki i co robimy, żeby było to przyjemne doświadczenie.
S: Możliwie.

Ona – lady ogarniacz z listą rzeczy na każdą okazję. On – inżynier z pasją do klusek i motoryzacji. W marcu 2015 r. postanowiliśmy zostać parą a trzy miesiące później podjęliśmy decyzję o wspólnym wyjeździe za granicę. Od tej pory idziemy przez życie razem, uczymy się dorosłości i budujemy wspólną przyszłość. W tym podcaście opowiadamy o naszej drodze i dzielimy się lekcjami, które już odrobiliśmy. Jeżeli interesujesz się oszczędzaniem, podróżami, minimalizmem, szczęśliwym życiem w swoim tempie zostań z nami na dłużej. Możesz nas słuchać w każdy piątek o 13.00 w swojej ulubionej aplikacji do podcastów. A także znaleźć w mediach społecznościowych – Razem lepiej podcast na Facebooku i na Instagramie.

Strategie zakupowe przy planowaniu posiłków i zakupów

J: Zaczniemy od tego jak wyglądają strategie zakupowe przy zakupach spożywczych. Pierwsza strategia to są zakupy raz w tygodniu albo raz w miesiącu czyli takie planowani długofalowe.
S: Co wiąże się z mniejszą ilością czasu jaką musimy poświęcić na tą czynność.
J: Druga strategia to jest planowanie krótkofalowe i zakupy co 2-3 dni czyli robienie małych list i kupowanie na świeżo. A trzecia strategia zakupowa to jest brak strategii. Idziesz do sklepu i kupujesz to na co masz ochotę. A dlaczego planujemy cały tydzień? Bo nie lubimy jeździć często na zakupy.
S: Dla nas to jest jeszcze o tyle wygoda, że cały ten proces planowania, przygotowywania, obmyślania robimy tylko raz w tygodniu.
J: Dla mnie to jest ogromna oszczędność czasu, ponieważ to zazwyczaj ja gotuję w domu. Z tego względu, że pracuje w domu, więc to jest takie naturalne, że gdzieś tam pomiędzy kolejnymi zadaniami mogę iść przygotować posiłek. I to jest fajne, że ja wchodzę i wiem co chcę ugotować. Wiem, że mam na to składniki i nie muszę siedzieć i kombinować i zastanawiać się i jeszcze raz myśleć na co mam ochotę teraz.
S: To prawda. Ten proces planowania może tak naprawdę zachodzić nawet nie w jednym momencie, a może być rozłożony na kilka dni. Tak naprawdę możemy jechać gdzieś razem autem, rozmawiać i nagle w toku rozmowy wyjdzie nam ale mam ochotę. I tak naprawdę wtedy wyciągamy telefon z kieszeni i wpisujemy na listę to coś tam jako po prostu posiłek na kolejny tydzień i tak czasami też nasze listy się tworzę tego co byśmy chcieli zjeść. Tutaj też chciałbym zaznaczyć, że nasze listy posiłków to tak naprawdę listy obiadów.
J: To prawda. Ponieważ w naszym domu sytuacja wygląda tak, że śniadania jemy oddzielnie, a w zasadzie Sebastian je śniadanie kiedy wstaje, a ja nie jem śniadania. Lunch Sebastian zjada w pracy i to jest zazwyczaj obiad z dnia poprzedniego. Potem jemy duży wspólny obiad, obiadokolację i potem ewentualne jakąś mała przekąskę przed spaniem. W związku z tym nie planujemy 4 posiłków dziennie tylko planujemy to tak jak lubimy jeść, jak nasze organizmy potrzebują jeść. Masz coś jeszcze do dodania odnośnie planowania listy zakupów?
S: Tak samo jak tworzymy listę obiadów, lista zakupów czasami tez powstaje w sposób spontaniczny. Czyli w momencie, gdy ja bądź zauważamy, że dany produkt lub składnik zaczyna się kończyć albo już się skończył to wpisujemy go na listę, którą jak już wcześniej wspomniałem mamy w postacie aplikacji na telefonie. Ta lista jest współdzielona, więc tak sama jest na moim jak i na twoim telefonie ten produkt na tej liście się pojawi.
J: Tak. To jest bardzo wygodne rozwiązanie ponieważ można ją tworzyć wspólnie.
S: To prawda. I nie trzeba mówić komuś o wpisałem coś tam.
J: Albo wpisz Ty, bo coś tam. Bo Ty zajmujesz się tworzeniem listy.
S: Staramy się podczas robienia zakupów trzymać tego co mamy na liście i nie wykraczać za bardzo po za nią.
J: Mi też uciekło wcześniej, że przy planowaniu posiłków też wpisuje na listę dni kiedy jemy obiad poza domem, czyli jakieś piątkowe pizze na mieście, ponieważ wiem, że wtedy muszę tą naszą listę domową zmniejszyć.
S: Jeśli chodzi o sklepy do których jeździmy to z reguły jest to jeden.
J: Więc wybraliśmy ten supermarket po pierwsze ze względu na dostępność warzyw i owoców bez plastikowych opakowań, luzem. A potem zorientowaliśmy się, że możemy tam kupić po prostu wszystkie podstawowe składniki, dlatego już nie kłopoczemy się jeżdżeniem po różnych sklepach. Nie za bardzo zwracamy uwagę na ceny produktów. Po prostu bardziej cenimy swój czas niż to, że zapłacimy kilka złotych czy kilka funtów więcej na rachunku.
S: Tutaj jeszcze duże znaczenie miało to, że jak już zaczęliśmy tam jeździć to okazało się, że oferta która jest w tym sklepie całkowicie nam wystarcza. Jeżeli chodzi o produkty, które my kupujemy. I nie zwykle rzadko zdarza się tak, że nie ma tam czegoś co by było nam potrzebne.
J: To prawda. Czasem podjeżdżamy do innych sklepów. To są dwa w zasadzie. Pierwszy to jest Lidl gdzie jeździmy po orzechy, a drugi to jest Sainsbury’s i tam kupujemy fancy hipsterskie produkty typu tofu albo seitan albo jakieś polskie produkty jak czasem potrzebujmy albo ketchup w szklanych opakowaniach. To co jest dużą zaletą supermarketów, w którym robimy zakupy jest to, że zawsze przy tych sklepach jest stacja benzynowa.
S: Która tak naprawdę ma chyba najniższe ceny w okolicy.
J: W tych supermarketach są standy z pralnią, z poprawkami krawieckimi, z jakimiś ogrodniczymi rzeczami w lecie, więc jest to wygodne bo w zasadzie w jednym miejscu możemy załatwić większość spraw, które ma się do załatwienia w codziennym normalnym życiu. I też ma ten sklep bardzo fajną atmosferę.
S: Też bardzo lubię.
J: W tych sklepach dobrze się czujesz.
S: O ile na zakupach mogę powiedzieć, że się dobrze czuje, bo tam tak. Z listy posiłków jednoznacznie wynika lista zakupowa i tutaj raczej staramy się trzymać rygor. Oczywiście tak jak powiedziałem na początku gdzieś tam jakaś przekąska czasami wleci do koszyka, ale też staramy się nie przesadzać.

Przygotowywanie listy zakupów i planowanie posiłków

J: Planowanie naszych zakupów jedzeniowych zaczynamy od sprawdzenia tego co mamy w szafkach i wokół tego staramy się zbudować przynajmniej część posiłków, ponieważ ja nie cierpię kiedy zalega nam coś miesiącami w szafkach. To też się zdarza. I staramy się wtedy znaleźć jakiś sensowny sposób aby to wykorzystać. To też jest fajny pomysł na zrobienie porządków w lodówce, szafkach i ten czwartek wieczór/piątek rano to jest dla nas taki moment po prostu aby przejrzeć co tam mamy i starać się to zużyć a nie wyrzucać jedzenia. To też jest duża zaleta planowania posiłków, że nie marnuje się tak dużo jedzenia.
S:To prawda. Ja też nie znoszę wyrzucania jedzenia i nie widzę żadnego powodu dla którego mielibyśmy to robić. Oczywiście wyjadanie rzeczy, które posiadamy gdzieś tam w szafkach wiąże się z tym, że 4 na 7 dni w tygodniu jest tzw. wyjadanie resztek.
J: Nie zawsze ☺
S: Ale z ręką na sercu muszę tutaj powiedzieć, że obiady tzw. resztkowe, improwizowane często gęsto wychodzą najlepsze.
J: A więc pierwszy krok to sprawdzenie co ma się w lodówce, zamrażarce, w szafkach i zbudowanie wokół tego listy posiłków. Staranie się być kreatywnym, a jeżeli brakuje Wam inspiracji to możecie zerknąć na aplikacje, albo strony internetowe, gdzie możecie po prostu wpisać co ma się aktualnie do zużycia i tam wyświetlą się przepisy. Jeżeli brakuje Wam inspiracji to możecie zawsze zajrzeć na grupy na Facebooku. Tutaj sobie wypisałam, że jest grupa, która nazywa się „Co dziś pichcimy”, „Co dziś na obiad” i tam ludzie wrzucają co mają w lodówce a inni ludzie podpowiadają co mogą z tego zrobić. Są też strony internetowe, które mają taką usługę i to jest np. www.supercook.com albo www.myfridgefood.com, albo www.allrecipes.com. Myślę, że damy jakiś opis do tego odcinka, gdzie znajdziecie te linki. Jeżeli widzimy, jakieś fajne przepisy na Facebooku albo na YouTube to je zapisujemy i potem w dniu planowania zakupów do nich wracamy. Ale zaglądamy też na ulubione blogi Healthy Omnomnom, Madeleine Olivia, Downshiftology. Czasem też mi się zdarza wpisywać frazę, która składa się z nazwy składnika np. easy lunch, easy dinner i przeglądać zdjęcia w Google. To jest chyba najszybsza dla mnie metoda dobrania posiłków na które mam ochotę. Potem staram się rozpisać te posiłki i rozplanować gotowanie. I to polega na tym, że np. jeżeli wiem, że mam zrobić pieczone ziemniaczki, a potem zupę z pieczonych batatów to staram się, żeby to było dzień po dniu. Aby to wszystko upiec razem i nie marnować dwa razy energii, dwa razy czasu. Też czasem jest tak, że może coś wykorzystam z jednego obiadu. Kiedy gotujemy wegański rosół to tych warzyw z gotowania jest całe mnóstwo, które przerabiam potem na super wegański pasztet. Więc staram się w ten sposób budować posiłki, żeby one się wiązały i żeby zminimalizować ryzyko tego, że będziemy musieli coś wyrzucić albo czegoś nie użyjemy. I potem przechodzę do uzupełnienia listy zakupów. Staram się to robić kategoriami. I to kategoriami tego jak są produkty poukładane w sklepie. Listonic oferuje możliwość przydzielenia kategorii do każdego produktu, ale możecie je zmienić. W naszym supermarkecie jest tak, że owoce, warzywa są blisko np. ryb, więc mamy to w jednej kategorii, żeby wszystko zabrać to z jednego miejsca i potem nie musieć wracać. Hopefully, bo nie zawsze się udaje. Z gotową listą i z własnymi torbami ruszamy na zakupy.

Tricki przy planowaniu posiłków i zakupów

J: Nasze tricki? Po pierwsze nie jeździmy nigdy – znaczy się zdarza się nam ale bardzo się staramy nie jeździć – na zakupy głodni, bo wtedy masz ochotę kupić wszystko, włożyć do tego koszyka wszystko i szybko stamtąd wyjść, żeby wszystko, co masz tam w koszyku zjeść. Moim kolejnym trickiem jest wpisanie na listę również niezdrowych przekąsek, ponieważ, myślę, że nie warto siebie okłamywać i trzeba akceptować siebie takim jakim się jest. Więc wiem, że Sebastian zawsze będzie chciał jakąś czekoladę. Ja zawsze będę chciała jakieś chrupki. Po prostu wpisuje je na listę i wtedy biorę jedne z półki, a nie trzy.
S: Albo ciasteczka. Tak, bo później się skończy, to tym, że w jakimś tygodniu nie kupimy. Będzie jakaś randomowa środa, w którą dopadnie nas mały głód i nagle okaże się że wsiądziemy w auto, pojedziemy do jakiegoś lokalnego sklepu i wyjdziemy z niego…
J: Ze wszystkim. Z żelkami, z chrupkami, z pączkami. I absolutnie ze wszystkim.
S: Dwa tygodnie temu tak było.
J: Randomowa wstawka. Kolejnym trickiem są zakupy w tygodniu. Staramy się nie robić zakupów w piątki. W weekend nigdy nie robimy zakupów. W sensie w sobotę, niedzielę. Zazwyczaj staramy się robić zakupy w czwartki wieczorem. Też jest to też taki trick, że większość wszystkich sklepów ma czas, godzinę o której przecenia produkty (yellow stickers) np. pieczywo i to jest fajna okazja do tego żeby kupić coś po przecenie.
S: Tak. Bardzo często nam się zdarza jak jedziemy w czwartek już pod wieczór to nagle dużo produktów jest przecenione o 70%.

Jak radzić sobie z zachciankami na zakupach?

J: Takich które mają krótki termin przydatności czyli pieczywo, ryby. Kolejnym moim trickiem jest niekupowanie rzeczy na zapas w sensie zawsze mamy tam jakieś podstawowe produkty w domu i to spoko, jeżeli są one w promocji i żeby wziąć je na zapas, ale staram się nie mieć niewiadomo czego i niewiadomo ile w domu, tylko właśnie na ten najbliższy tydzień, dwa. Ponieważ to potem stoi i zajmuje miejsce.
S: Często, gęsto gdzieś ginie w czeluściach szafek, szuflad i innych tego typu i nagle się okazuje, że wyciągamy coś albo znajdujemy coś co termin ważności skończył się 2 lata temu.
J: No tak nie robimy… Ale raczej jest tak, że wiem co mam zaplanowane w związku z tym zrobię te rzeczy, które mam na liście, a to co jest poza listą, jeżeli to nie jest jakiś snack, jakaś przekąska to po prostu to zostanie w szafce. I może to wykorzystam w następnym tygodniu, a może za pół roku. A nie bardzo przepadam za tym, żeby produkty stały, zalegały i kłuły w oczy. Kolejne takie moje przemyślenie zakupowe; jak radzić sobie z zachciankami to jest, to żeby sobie pomyśleć, że bardzo często te rzeczy na które mamy zachcianki, które nie były na liście to potem zalegają w tych półkach. Jeżeli to są z krótkim terminem przydatności to kiedy wracamy do domu, wkładamy je do lodówki, do szafki, potem o nich zapominamy. Jeżeli ich nie zjemy od razu i one się często psują, przeterminowują, trzeba je wyrzucić i z takimi właśnie rzeczami z poza listy, zachciankowymi w moim przypadku to się sprawdza. Rzeczy, które były kupione spoza listy to jest właśnie takie kombinowanie jak to zużyć.
S: Czasami trochę na siłę jedzenie tego, bo szkoda wyrzucić.
J: Ponieważ zachcianka była w sklepie, a po powrocie do domu już się skończyła.
S: Ja też przy takich właśnie jednorazowych zachciankach stosuję taką metodę, że mówię sobie, okej jak skończymy zakupy i już kupimy wszystko co mamy na liście to ja po to wrócę. I jeżeli faktycznie po to wrócę, to faktycznie mam na to ochotę. A jeżeli nie wrócę, a najczęściej dwie półki dalej już nie pamiętam co to było i nagle się okazuje, że w ogóle nie kupiłem i zapomniałem, że miałem w ogóle na to ochotę.
J: Jeżeli chodzi o kupowanie rzeczy w promocji to raczej nie zwracamy na to uwagi. Chyba, że są to rzeczy, które mamy na liście czy np. mamy na liście pomidory w puszce i na półce jest promocja. Jeśli mają dobry skład i wszystko się zgadza to wezmę te w promocji. Natomiast nie biorę produktów których nie mamy na liście, a są w promocji, żeby je wykorzystać kiedyś tam bo to nie ma zazwyczaj większego sensu. A jeżeli nie wiem to jest coś takiego co zawsze absolutnie zawsze macie w szafkach makaron, ryż, mąka to ok, ale też nie przesadzajmy i nie bierzmy zapasu na pół roku, najwyżej na kolejny obiad czy na kolejne dwa obiady.
S: Za kilka tygodni znowu będzie promocja.
J: Kolejna rzecz to jest sprawdzanie daty przydatności i tego jak produkty są poukładane na półkach, ponieważ zazwyczaj w pierwszej kolejności, najbliżej będziecie mieć produkty o najkrótszej dacie przydatności. I to jest istotne w przypadku nabiału, jeżeli go kupujecie. Jeżeli macie w planach przygotowanie wielkiego ciasta z masłem ale np. nie w poniedziałek tylko w piątek, to może sięgniecie po prostu głębiej w tą półkę. Też staramy się budować nasze posiłki wokół sezonowych produktów, ponieważ po pierwsze – są w lepszych cenach, a po drugie są po prostu smaczniejsze.
S: Chciałbym, żebyś opowiedziała trochę o tym w w jaki sposób dokonujesz wyboru konkretnych produktów. Jakie kryteria przyjmujesz do tego, aby dany produkt znalazł się w naszym koszyku?
J: Po pierwsze czytamy składy, żeby te produkty, które kupujemy były produktami o składach, które są krótkie i które brzmią tak, że je rozumiemy. Nie potrzebujemy googlować połowy składników, które się tam znajdują. Staramy się też wybierać raczej nie przetworzoną żywność. Też warto, żeby porównywać ceny za kilogram czy za litr, bo wtedy może się okazać, że produkt, który na półce jest droższy w takim ogólnym rozrachunku jest tańszy, ponieważ jest go więcej. To też jest bardzo istotne. Ale myślę, że o tym też już się mówi na prawo i lewo, że wszyscy już o tym wiedzą.

Planowanie zakupów przez Internet

J: Tym co ułatwia mi porównywanie składów i cen jest robienie zakupów przez Internet, ponieważ tam zdecydowanie prościej jest przeczytać składy czy porównać ceny produktów, ponieważ mam je przed oczami wszystkie w jednym miejscu, a nie muszę biegać między półkami. I to jest bardzo, bardzo wygodne. I mocno to chwalę. Również chwalę sobie zakupy przez Internet, ponieważ szczególnie w dniach kiedy wracamy z podróży i te zakupy przyjeżdżają zaraz po nas albo kiedy nie ma czasu po prostu wybrać się do sklepu. To jest bardzo duże ułatwienie. To też jest duża oszczędność czasu bym powiedziała, że zrobienie takich zakupów przez Internet zajmuje mi zazwyczaj 40 min, a wyjazd do sklepu do są przynamniej 2 godziny.
S: Tutaj chciałbym nadmienić, że pewnym minusem tego rozwiązania jest to, że zamawiając np. owoce i warzywa nie mamy możliwości wyboru danego produktu i czasami dostajemy jakieś warzywa lub owoc, które jest gdzieś obity.
J: Nie, to się nigdy nie zdarza w zakupach na dostawę. Zawsze wybierają te najpiękniejsze i najzdrowsze, ponieważ, – wydaje mi się – że dla sklepów jest to duża oszczędność na pracownikach, że ludzie robią zakupy przez Internet, że nie muszą zatrudniać kasjerów, menadżerów itp. i prowadzić i wynajmować przestrzeni tylko z magazynu przyjeżdża do Ciebie produkt. Więc dla nich jest to duża redukcja kosztów, dlatego starają się, żeby te zakupy które przyjeżdżają przez Internet były naprawdę wysokiej jakości, żebyś ty był zawsze zadowolony. Nigdy nam się nie zdarzyło, żebyśmy dostali coś obitego.
S: To może od Charlotte to było.
J: Od Charlotte też. Tylko, że Charlotte przywozi nam szparagi z jakiegoś Peru. Ale dobrze, że to zauważyłeś, ponieważ domyślam się, że to się różni pomiędzy różnymi sklepami. Natomiast moje doświadczenie jest takie, że te zakupy, które przyjeżdżają zrobione przez Internet są zawsze wysokiej jakości i nigdy nie byłam niezadowolona z jakości warzyw i owoców. Jedynym minusem jest to, że robiąc zakupy stacjonarnie zawsze możemy wybrać dane produkty bez plastikowych opakowań czy możemy te plastikowe opakowania oddać przy kasie. Natomiast w zakupach przez Internet ta ilość, ta liczba produktów, które są niepakowane jest bardzo niska. Więc w zasadzie można kupić tylko paprykę bez plastikowego opakowania, co nie jest dla mnie rozwiązaniem. Jeżeli robimy zakupy przez Internet to zazwyczaj wtedy też zamawiam warzywa i owoce, tutaj, z lokalnego warzywniaka. Wtedy dzielę te zakupy na dwóch różnych dostawców. Możecie powiedzieć, że „no ale dowożenie zakupów to też jest zanieczyszczenie środowiska, bo to też ktoś musi przywieść”. Natomiast ja sobie myślę, że my i tak jeździmy autem po te zakupy to jest jedna rzecz, a druga rzecz jest taka że…
S: Możecie wybrać ten sam przedział czasowy co wasi np. sąsiedzi po to, żeby ten van z dostawą w Waszą okolicę, bo on już jedzie tak czy siak i jeżeli jedzie to wykorzystajmy tę samą drogę, którą auto pokonuje.
J: I zdarza się, że wtedy ta dostawa jest tańsza. Podobnie jest z naszym lokalnym warzywniakiem. Oni robią dostawy tylko raz w tygodniu w sobotę rano i robią po prostu trasę po wszystkich okolicznych wioskach rozwożąc zamówione warzywa i owoce. Jeżeli decydujecie się na tę opcję zakupów internetowych to wiem, że supermarkety oferują abonamenty na dostawę czyli płacenie stałej kwoty miesięcznej albo jednej kwoty rocznie. Więc jeżeli zdecydujecie się to jest ciekawa opcja rozważenia czy dowiedzenia się czy Wasz supermarket też oferuje tego typu usługę.

Planowanie posiłków i zakupów – jeszcze więcej tricków!

J: Myślę też, takim rozsądnym krokiem przy planowanie zakupów i obiadów jest to co robicie po przywiezieniu produktów do domu czyli jeżeli wiecie, że coś będzie np. używane pod koniec tygodnia to od razu możecie to zamrozić, wtedy macie produkt najwyższej świeżości. Też ja zawsze przekładam zakupy, produkty do szklanych pojemników, sałaty grzyby do papierowych toreb, żeby przedłużyć ich żywotność i świeżość. Naszym trikiem na takie radzenie sobie z zachciankami jest przechodzenie alejkami, w których nie mamy nic do kupienia. Jeżeli wracamy do kasy z jakieś odległej półki do przechodzimy przez dział z rzeczami dziecięcymi bo my tam zupełnie nic nie kupujemy, dlatego to jest takie zupełnie bez pokus. Jeżeli chodzi o zakupy zachciankowe to też bardzo często zdarza się nam kupować jakiś produkt na przetestowanie, ale wtedy już w sklepie trzymając produkt w ręce muszę mieć na niego pomysł co z niego przygotuję czy np. mam te wszystkie produkty w domu. Że nie chce zostać z jakimś zachciankowym produktem i nie wiedzieć co z nim zrobić. A też myślę, że warto kupować nowe produkty, bo to fajnie rozszerza horyzonty i szczególnie jeżeli macie możliwość kupowania produktów z innych kuchni świata. To jest fajne próbować takie rzeczy nawet jeżeli to jest supermarketowe wydanie to zawsze to gdzieś rozszerza takie kulinarne horyzonty.
S: Najczęściej nachodzi nas na takie eksperymenty po jakiś podróżach, gdzie testujemy nowe kuchnie i próbujemy lokalnych potraw i później chcemy spróbować jak to się gotuje w domu samemu. Po to żeby ewentualnie zweryfikować czy dana potrawa ma szansę wlecieć na stałe do jakiegoś naszego szerokiego menu.

A kiedy nie masz czasu na planowanie posiłków?

J: I czy jesteśmy w ogóle ten smak w jakiś sposób odwzorować, przetestować. Wiem też, że nie wszyscy ludzie mają czas robić zakupy, mają czas planować je więc też chcemy powiedzieć wam o takiej alternatywie jaką są pudełka z przepisami – tak to można powiedzieć
S: I gotowymi produktami od razu.
J: Które przyjeżdżają do Was raz w tygodniu w zależności od subskrypcji i to jest Hello Fresh i Gousto, ale sprawdziliśmy też w Internecie, że w Polsce są ich odpowiedniki to jest Ugotuj Sam i CookUp Box więc nie rekomendujemy, bo nie znamy ich, nie testowaliśmy ich. Natomiast serdecznie was zapraszamy do sprawdzenia. Jeżeli takie rozwiązanie ze zrobieniem listy, jeżdżeniem po zakupy nie jest czymś co pasuje do Waszego stylu życia, albo potrzebujecie po prostu raz na jakiś czas szybkiego rozwiązania, który zaoszczędzi wam czas, a jednoczenie pozwoli odżywiać się zdrowo i nie wydawać dużo pieniędzy na jedzenie np. w restauracjach. Ostatnie dwa tricki ale powiedziałabym, że jedne z najważniejszych to jest Wasze nastawienie czyli miejsce, czas i ochota kiedy wyruszacie po te zakupy i kiedy planujecie listę. Jeżeli będziecie siadać zniechęceni albo robić to w jakimś dłuższym pośpiechu to myślę, że to nie będzie sprawiało wam żadnej przyjemności, wręcz przeciwnie będzie to taki przykry obowiązek, którym będziecie czuli się przytłoczeni. A nie ma co w życiu po prostu dokładać nieprzyjemnych sytuacji, więc starajcie się tak zaplanować dzień waszych zakupów i dzień robienia Waszych list, żeby to był taki czas spokojny, przede wszystkim żeby to nie było jakieś takie przepychanie się pomiędzy kolejnymi zadaniami, między kolejnymi obowiązkami. Są ludzie którzy np. planują listy w niedzielne popołudnie. Ponieważ jest to dla nich pora w której mają najwięcej czasu, czują się najspokojniej i to jest dla nich wtedy takie najłatwiejsze do zorganizowania.
S: Tutaj też taka szybciutka dygresja. Bardzo dużym ułatwieniem jest właśnie aplikacja do tworzenia list zakupów, list obiadów, gdyż w momencie gdy już siądziemy do tworzenia tej listy często gęsto połowa albo więcej jest już zrobiona.
J: To prawda. O też mi przypomniałeś, że do planowania posiłków teraz używam Wunderlisty. Tam kopiuje zarówno nazwy przepisu jak i cały przepis czyli np. jak chcę powtórzyć jakąś recepturę to nie muszę wpisywać jej po raz kolejny tylko odklikuję z listy zrobionych rzeczy. I to też bardzo zaoszczędza czas na szukanie inspiracji. Możemy przejrzeć rzeczy, które już robiliśmy i wybrać te które wcześniej nam smakowały. I to co chciałabym Wam powiedzieć na koniec i to jest taki mój złoty life hack, żeby zaplanować coś fajnego na czas po robieniu zakupów, czyli przyjemne wyjście do restauracji, do kina, spacer, pogranie na konsoli. Coś co lubicie robić.
S: Nawet choćby gotowanie posiłków z właśnie zakupionych produktów.
J: Tak. Coś co was odstresowuje, co jest przyjemne, żebyście chcieli po prostu zakupy skończyć jak najszybciej i po prostu zająć się fajnymi rzeczami. Nie wiem czy to nie wybrzmi tak, że zakupy są złe i żeby uciekać. Raczej chodziło mi o to, żeby zaplanować czas po zakupach fajnymi rzeczami. wWypełnić go, żeby też nie pałętać się między tymi półkami i żeby nie być narażonym na takie zakupowe pokusy.

Na zakończenie

S: To chyba tyle co mieliśmy dopowiedzenia w tym odcinku. Dziękujemy Wam bardzo za wysłuchanie. Zapraszamy Was do subskrybowania kanału.
J: Ja nie wiem czy tu się subskrybuje kanał.
S: No pewnie.
J Ja takich rzeczy w ogóle nie robię. Ale zapraszamy Was na nasze konta społecznościowe. Nazywamy się Razem Lepiej Podcast na Facebooku i na Instagramie i jesteśmy straszenie ciekawi Waszych pomysłów na zakupy, Waszych strategii zakupowych. Dajcie znać w komentarzach co myślicie i jak to wygląda u was.
S: Bardzo chętnie nauczymy się czegoś od Was i być może podłapiemy jakieś fajne tricki, fajne sposoby.
J: I być może nagramy drugą część tego odcinka.
S: Bo człowiek zawsze się uczy.
J: Dziękujemy bardzo i do usłyszenia.
S: Do usłyszenia.

Muzyka: Young Love by LiQWYD @liqwyd. Music provided by Free Music for Vlogs youtu.be/ARA4MTqBz44

Post a comment