Apple Podcasts
Spotify
Youtube
Search

Fluid Edge Themes

Blog

Odcinek #36
Home  /  Lifestyle   /  Zakupy w koronie
zakupy w koronie

Zakupy w koronie

Dwumiesięczna kwarantanna w domu sprzyjała doprowadzeniu do końca projektów, remontów, porządków. A pieniądze, które oszczędzliiśmy na podróżach, dojazdach i wyjściach przeznaczyliśmy na długo odkładane zakupy. W dzisiejszym odcinku, wzorem Karoliny z podcastu Zalatana, dzielimy się z Wami naszymi „zakupami w koronie” i mamy nadzieję, że znajdziecie ciekawe rekomendacje dla siebie! Zapraszamy!

Listen to „#36 Zakupy w koronie” on Spreaker.

Możesz nas polubić na Facebooku i Instagramie.

Transkrypcja odcinka:

J: Inspirację do nagrania dzisiejszego odcinka podsunęła nam Karolina z podcastu Zalatana. Z ogromną przyjemnością wysłuchaliśmy jej relacji na temat zakupów poczynionych podczas kwarantanny i pomyśleliśmy sobie, że może i my nagramy podobny odcinek.
S: Krótko mówiąc, podpierdzieliliśmy jej temat odcinka.
J: Ale biorąc pod uwagę zainteresowanie jakim cieszy się nasz epizod o rzeczach, które kupiliśmy za późno, pomyśleliśmy, że to może być ciekawy temat również dla Was. Dlatego dziś porozmawiamy nieco o ubraniach, o sprzętach, o narzędziach, o dekoracjach, o rzeczach do domu i do jedzenia.
S: Odcinek o zakupach w koronie. Zapraszamy!

Ona – lady ogarniacz z listą rzeczy na każdą okazję. On – inżynier z pasją do klusek i motoryzacji. W marcu 2015 r. postanowiliśmy zostać parą a trzy miesiące później podjęliśmy decyzję o wspólnym wyjeździe za granicę. Od tej pory idziemy przez życie razem, uczymy się dorosłości i budujemy wspólną przyszłość. W tym podcaście opowiadamy o naszej drodze i dzielimy się lekcjami, które już odrobiliśmy. Jeżeli interesujesz się oszczędzaniem, podróżami, minimalizmem, szczęśliwym życiem w swoim tempie – zostań z nami na dłużej. Możesz nas słuchać w każdy piątek o 13.00 w swojej ulubionej aplikacji do podcastów. A także znaleźć w mediach społecznościowych – Razem Lepiej Podcast na Facebooku i na Instagramie.

J: Na początku chciałabym zrobić mały disclaimer, że większość tych rzeczy, które kupiliśmy, myślę, że 90%, a może nawet 95% była na naszych listach zakupowych od bardzo dawna i były to przemyślane zakupy, natomiast sytuacja w której się znaleźliśmy i to, że nasz fundusz podróżniczy, podróżne rozrywki zostały mocno odciążone, postanowiliśmy, że te pieniądze przeznaczymy właśnie na zakup tych rzeczy, które tam przekładaliśmy, i sobie na nie odkładaliśmy.
S: Miało to też dużo sensu z tego punktu widzenia, że nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, ani nie wychodziliśmy, więc mieliśmy też dużo więcej czasu na robienie tych wszystkich rzeczy i projektów które mieliśmy rozplanowane na praktycznie do końca wakacji, a dzisiaj praktycznie wszystko z tej listy mamy ogarnięte i zrobione, i tak naprawdę wymyślamy już po prostu kolejne

Zakupy ubraniowe

J: Zaczniemy może od ubrań i wymiany mojej szafy, która trwa od ponad roku. Generalne porządki, pozbywanie się, uskuteczniam, myślę, że od lutego 2019, i w końcu doszłam do tego momentu, w którym wiem jakie rzeczy chcę kupić i jakie rzeczy mi pasują, mam też miejsce w szafie ponieważ część rzeczy sprzedałam, cześć rzeczy zużyłam i na mojej liście były trzy pary butów. Pierwsze to były Conversy, te najbardziej standardowe i klasyczne, też szukałam ich bardzo, bardzo, bardzo długo, z drugiej ręki, ale niestety nie udało mi się ich znaleźć w takim stanie, z metkami i nie chodzonych, w moim rozmiarze, więc zdecydowałam się na zakup zupełnie nowych. Drugie buty o których też marzyłam od dłuższego czasu to były buty Veja, model Esplar i też udało mi się je znaleźć, właśnie z drugiej ręki, w doskonałym stanie, za połowę ceny. I trzeci zakup, z którego jestem na maxa zadowolona, bo też polowałam na te buty od zimy, zeszłego roku i znalazłam je na Ebay-u, z drugiej ręki, również nigdy nie noszone, i są to botki Ugg. Czarne, wspaniałe, piękne i już nie mogę się doczekać jesieni, kiedy w nich będę chodzić. To, że jesteśmy cały czas w domu, wpływa też na naszą modę, i ubrania które nosimy, i nasze podomowe dresy zostały absolutnie zużyte, więc postanowiliśmy sobie dokupić taką casulaową, domową odzież. Mamy bardzo fajne doświadczenia z firmą Naketano i właśnie z tej firmy chcieliśmy zamówić bluzy i spodnie i się okazało, że ta firma od 2018 roku nie działa. Postanowiliśmy poszukać bluz, gdzieś na rynku wtórnym, ale też w Anglii, i się okazuje, że nie jest to tak popularna firma jak Polsce, więc zdecydowaliśmy się zrobić zakupy na Vinted i wysłać sobie je paczką z Polski. A że ja podobnie, mam trochę jak Karolina Zalatana Mama, że jak już wysyłamy sobie bluzy to jeszcze sobie to dokupię, to dokupię, to dokupię, no i czekamy na wielką paczkę z Polski, w której jest mnóstwo różnych wspaniałości, oprócz wspomnianych bluz Naketano w liczbie trzy na głowę, które udało nam się kupić w super stanie. Zamówiliśmy też odzież z różnych polskich marek, ponieważ musicie wiedzieć, że mieszkając w Polsce, macie naprawdę wspaniały dostęp do przeróżnych marek lokalnych, które robią piękne rzeczy z doskonałych materiałów, no nie jest to takie tutaj popularne, więc mega Wam tego zazdroszczę. Ja sobie zamówiłam dresy z od Stone Skirts, Sebastian sobie zamówił koszulki z Pan Tu Nie Stał.
S: Tak, ponieważ mam bardzo dobre doświadczenia z tą firmą, jeśli chodzi o koszulki, ale nie tylko, bo mam też ich inne rzeczy. Bardzo dobrej jakości produkty, może oprócz koszulek z białej bawełny, bo te dość szybko mi się zużywają, ale mam na przykład taką szarą koszulkę, którą ma już chyba 6 lat, o ile się nie mylę, i powiem Wam, że nawet nadruk na tej koszulce nie jest popękany a noszę ją regularnie i piorę normalnie w pralce od tych 6 lat i naprawdę nic się z nią dzieje, ani jeden szew, ani jedna nitka nie wychodzi, ani się nawet nie rozciągnęła ta koszulka nigdzie, także jestem naprawdę oszołomiony w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa, jakością produktów jakie oferują, a do tego mają całkiem fajne wzory i bardzo przyjemne materiały. Zauważam całkiem rozsądne pieniądze i przede wszystkim taka koszulka naprawdę długo posłuży, więc jakby ten przelicznik, ceny do jakości, mają fantastyczny.
J: Ja też na Vinted znalazłam kaszmirowy kardigan, który był dokładnie taki jak ten z mojej chciej listy, znalazłam też piękną zieloną spódnicę z polskiej marki, ale już nie pamiętam jak ona się nazywała, no i w paczce idzie też do mnie Liberty dres od Riska, która czeka na mnie w w Polsce od początku lutego, już nie mogę się na nią doczekać. I oczywiście poza ubraniami, w paczce będziemy mieć dwa kilo cukru wanilinowego, i wodę utlenioną i pewnie jakieś inne przysmaki. Poprosiliśmy też siostrę Sebastiana, która jest kierowniczką i logistycznie nadzoruje całe to przedsięwzięcie i odbieranie tysiąca paczek i wysyłanie jednej dużej do nas, o to aby spakowała kilka rzeczy z polskiego mieszkania, z których zrobimy tutaj większy użytek na pewno, niż kiedy są tam. No i w paczce znajdziemy na przykład bożo-noarodzeniową dekorację, którą dostaliśmy od naszych przyjaciół, i jest ona szczególna ponieważ jest to produkt ich firmy. Zajmują się tworzeniem wyjątkowych rzeczy do domu i ogrodu, z drewna, jest to polska firma i zapraszam Was do odwiedzenia ich strony internetowej, która się nazywa pokochajdom.pl, bo myślę, że znajdziecie tam fajne dekoracje do domu i ogrodu
S: W paczce z Polski przyjedzie do nas również kosz piknikowy, który otrzymaliśmy w prezencie około trzech lat temu, jeśli mnie pamięć nie myli i tak naprawdę nigdy go użyliśmy, a za każdym razem jak znajdowaliśmy go to zawsze myśleliśmy sobie jak fajnie byłoby mieć go w Anglii, bo tutaj bardzo często jeździmy do jakiegoś parku i taki kosz gdzie są talerze, sztućce i to wszystko jest zapakowane odpowiednio, na swoim miejscu, zabezpieczone, super by nam się przydał, także wreszcie będziemy go mieć do dyspozycji. miejmy tylko nadzieję, że będziemy go mogli jak najszybciej użyć
J: Zamówiliśmy sobie też wielorazowe maseczki, ponieważ też zauważyłam, że w Polsce jest super duży rynek szycia maseczek i można znaleźć je we wszystkich wzorach, kolorach i w różnych tkaninach, więc postanowiliśmy to wykorzystać i zamówiliśmy je też z takiej firmy ArtSoft, możecie ich znaleźć na Instagramie jako diana.art.sewing, więc też możecie odwiedzić i znaleźć jeżeli potrzebujecie i szukacie. Swoją drogą strasznie jesteśmy ciekawi, co inni emigranci wysyłają sobie w paczkach z Polski. Niuniu nam podesłał, żebyśmy sobie zamówili kabanosy, no ale my nie jemy mięsa, ale muszę Wam powiedzieć, że też jest kilka takich polskich marek, które robią wegańskie substytuty dla mięsa, między innymi bezmiesnymiesny.pl i jestem strasznie ciekawa ich produktów ale nie wiedzieliśmy jak tam terminowo się z tą paczką wyrobimy i nie chciałam ryzykować, że po prostu stracą datę przydatności, ale jeżeli szukacie takich alternatyw, wegetariańskich to dajcie znać. No i emigranci dajcie znać co wy sobie wysyłacie w paczkach.

Projekty, remonty, naprawy…

S: Jak już wcześniej wspomnieliśmy podczas kwarantanny udało nam się ogarnąć wiele projektów, i zarówno w domu jak i dookoła, ale niektóre z nich nie były by możliwe gdybyśmy nie dokonali doposażenia w naszym arsenale narzędzi i tak na przykład na początek, mieliśmy bardzo duże problemy z użytkowaniem naszej szlifierki oscylacyjnej ponieważ ten dysk do którego przykleja się papier ścierny, a dokładniej rzep, który się na nim znajduje, się zużył, niestety na stronie producenta nie znalazłem tego dysku jako części zamiennej którą można dokupić, a tak naprawdę jest to tylko kawałek plastiku z doklejonym rzepem, który się przykręca czterema śrubami. Napisałem do firmy VonHaouse, prywatną wiadomość, przez Ebay, powołując się na aukcję, przez którą kupiłem tą szlifierkę, z zapytaniem czy nie posiadają takiego dysku i jeżeli tak to gdzie mogę go znaleźć, ile kosztuje i jak mogę go kupić i wytłumaczyłem co się stało a w odpowiedzi otrzymałem informację, że niestety nie posiadają takiej, ani innej części do tej szlifierki, ale są bardzo chętni wysłać mi zupełnie nową szlifierkę, jeżeli tylko sobie życzę, w ramach rekompensaty. No oczywiście zgodziliśmy się, także dziękujemy firmie VonHouse za przysłanie nam nowej szlifierki oscylacyjnej…
J: W ramach reklamacji.
S: W ramach reklamacji.
J: Ale też będziemy się starać reanimować tą starą, bo może udam nam się po prostu jakoś ten rzep wymienić na własną rękę.
S: Tak, jest jeszcze na to nadzieja, zobaczymy, może się uda i jeśli tak to mielibyśmy po prostu dwie szlifierki, bo tak poza tym, że ten rzep się zużył to naprawdę, absolutnie nie mam się do czego doczepić jako do szlifierki, super działa, już mam ją ponad rok i naprawdę wszystko jest w porządku. Drugą rzeczą, którą też musieliśmy, tutaj w trybie pilnym wymienić, a w zasadzie uzupełnić, bo udało mi się zajechać kompletnie takie urządzenie wielofunkcyjne, którego używałem bardzo intensywnie podczas odnawiania mojego roweru, jeżeli słuchaliście nasz odcinek o intencjach noworocznych to pewnie wiecie, że jest to taki jeden z moich dużych projektów na ten rok, i zajmuje mi to bardzo dużo czasu i energii, i używam sporo narzędzi do tego i niestety multitool był wykorzystywany, chyba najbardziej no i niestety ten, który posiadaliśmy nie wytrzymał trudów, więc też musieliśmy się zaopatrzyć w nowy i też akurat padło na firmę VonHose i też póki co super się sprawuje, bardzo dobrze działa, niestety ta firma nie ma swojego przedstawicielstwa w Polsce, ale chyba można kupić ich produkty przez Amazon, także jeżeli kiedyś byście się zastanawiali nad jakimiś elektronarzędziami, i trafiłyby Wam w ręce właśnie tej firmy, to polecam.
J: Bo mają bardzo dobry stosunek jakości do ceny.
S: A dodatkowo zaskarbili sobie dużo punktów uznania u mnie tym jak właśnie rozwiązali temat tej szlifierki. A skoro już wspomniałem o renowacji mojego roweru, to nie mogę tutaj pominąć wielu części, które musiałem kupić zupełnie nowe i wymienić bo stare już kompletnie się nie nadawały, a że jest to rower który był produkowany na początku lat 80-tych, to nie jest to takie łatwe, ponieważ, te części nie są już produkowane, tym bardziej, że to jest rower produkcji francuskiej, i nie ma po prostu sklepu internetowego w którym tak wszystko, wiecie, leży na półce, więc trzeba kombinować. Oczywiście są sklepy, które sprzedają akcesoria i części do starych, zabytkowych rowerów, ale bardzo często ceny w tych sklepach są absolutnie zaporowe, a z drugiej strony niektórych części w ogóle nie ma, i tak na przykład do tylnej przerzutki takie dwa kółka, które w mojej były kompletnie zużyte, szukałem przez kilka miesięcy, tak naprawdę na Internecie i znalazłem tylko jedne, jedyne raz na Ebay-u i udało mi się je kupić, ale kosztowały prawie 100 złotych, na dobrą sprawę, za drugie tyle kupiłbym prawie całą przerzutkę, więc… no niestety są to koszta, które trzeba ponosić przy tego typu projektach renowacji no i trzeba się po prostu z tym liczyć, ale projekt idzie całkiem nieźle, jest bardzo dużo roboty i troszkę nie doszacowałem ilości czasu który będę musiał na to poświęcić, ale z drugiej strony jakby czerpię też z tego bardzo dużą przyjemnością, więc absolutnie na to nie narzekam, natomiast bardzo chciałbym już móc wsiąść z powrotem i się przejechać, a rezultat tej pracy na pewno zobaczycie na Instagramie, na pewno wrzucę zdjęcie jak już będzie wszystko skończone, żebyście mogli zobaczyć jak mi poszło
J: Tak jak Sebastian powiedział, ostatnie dwa i pół miesiąca mamy ręce pełne roboty i trudno mi zliczyć ile zamówień w sklepach budowlanych i w sklepach z wyposażeniem do domu złożyliśmy. To wiąże się też z tym, że malujemy wszystkie powierzchnie, malujemy ściany, listwy, meble, wszystko po kolei. Też, pierwszym dużym projektem, który mieliśmy na naszej liście, od momentu kiedy się wprowadziliśmy do tego domu, było wyczyszczenie dachu konserwatorium, więc zanim jeszcze zaczęła się kwarantanna w Wielkiej Brytanii, kupiliśmy w naszym lokalny sklepie ogrodniczym drabinę i zaczęliśmy naszą wielką renowację domu od mycia dachu konserwatorium
S: Bo on jest po prostu zrobiony z takiego przeźroczystego plastiku, ilość mchu i jakiejś takiej pleśni, nie wiem co to było nawet, i tego było całe mnóstwo. Na szczęście nasza myjka ciśnieniowa ma taką specjalną końcówkę do mycia patio, także to naprawdę super sobie radzi z takimi dużymi, płaskimi powierzchniami, także poszło to nam naprawdę fantastycznie, a jakby przed i po, po prostu fantastyczny rezultat.
J: W zasadzie co rano, kiedy się teraz budzimy, bo akurat to konserwatorium jest zaraz przy naszej sypialni, to się cieszymy, że to zrobiliśmy, bo ilość światła, która teraz wpada do pokoju jest super duża, no i się bardzo przyjemnie budzić przy takiej nasłonecznionej sypialni.
S: Tym bardziej, że mamy właśnie sypialnię na wschód.
J: Tak, a więc malowaliśmy, szlifowaliśmy, też porządkowaliśmy nasz ogródek. Na pewno wiecie z naszego Instagrama, że założyliśmy ogród warzywny, wyciągnęliśmy też nasz hamak i chcieliśmy sobie stworzyć takie przyjemne miejsce w którym moglibyśmy jeść letnie obiady i grillować, więc szukaliśmy mebli ogrodowych i nie chcieliśmy kupować mebli rattanowych i raczej chcieliśmy iść w drewno i udało nam się znaleźć w sumie z drugiej ręki fajny komplet. Stół okrągły z czterema krzesłami i taki jaki sobie wymarzyliśmy, troszkę, w bardzo dobrej cenie, z drugiej ręki. Też to było takie mega dziwne, bo cała ta procedura odbyła się bez kontaktu, zupełnie jak nigdy, że płatność za zakupy zrobiliśmy przez PayPal, meble czekały na nas wystawione przed ogrodzenie i tam musieliśmy sami sobie z nimi poradzić, zupełnie bez kontaktu z ich pierwszym właścicielem, więc przystąpiliśmy też do ich renowacji, więc też je szlifowaliśmy namiętnie i zmienialiśmy ich kolor i też na Instagramie opublikowaliśmy pierwsze zdjęcie z naszego mini ogródka, więc wydawaliśmy też pieniądze na sianie trawy, na ziemię, na nasionka, na farbę do płotu. Jak już tak wszystko uporządkowaliśmy, wysprzątaliśmy, no to przyszedł czas na organizację. Ja po kilku miesiącach postanowiłam wprowadzić zmianę w organizacji kuchni, więc dokupiłam sobie takie podziałki do półek, żebym mogła tam ustawiać różne rzeczy i żeby był lepszy do nich dostęp. Sebastian mi zamontował taką wysuwana szufladkę, taka naprawdę, super jest, bardzo się nią ekscytuję. No i oczywiści też zrobiłam remanent i mam całe pudło rzeczy, które zamierzam w tym tygodniu wystawić przed nasz dom, z karteczką, że jeżeli ktoś ma ochotę, to można sobie wziąć i zabrać i mam nadzieję, że uda nam się wśród naszych sąsiadów to gdzieś rozdysponować, żeby te rzeczy których my już nie używamy, znalazły swój drugi dom
S: Na fali Judyty organizacji w kuchni i porządkowania, ja też postanowiłem, że organizacja narzędzi w garażu też musi się podnieść na znacznie wyższy poziom, ponieważ wcześniej wszystkie narzędzia ręczne, miałem wrzucone do takiego jednego plastikowego pojemnika i straszenie wkurzało mnie to, że co chwilę muszę tam wszystko przegrzebywać, wyciągać, żeby coś znaleźć, co jest na dnie a co jest akurat potrzebne i nigdy nie mogłem utrzymać jakiegoś względnego, nawet porządku w tych narzędziach, bo zawsze tam były takie kipisz i to już mnie naprawdę bardzo denerwowało i zacząłem szukać sobie sposobu organizacji i trafiłem na tablice narzędziowe, które można spotkać w większości warsztatów. Chodzi o to, że wszystkie narzędzia po prostu mam powieszone teraz na takich haczykach, na takiej tablicy, wszystko mam tak naprawdę teraz widoczne, ok, może nie jest to najpiękniejsze z takiego punktu widzenia, że jednak są to rzeczy, które są na wierzchu a nie gdzieś tam pochowane, ale z drugiej strony są to narzędzia z których, jeżeli już jestem w garażu, to regularnie używam, i jakby chcę je mieć z jednej strony pod ręką, a z drugiej strony chcę też mieć je w jakiś zorganizowany sposób, żeby mi się nie walały, więc taka tablica super się sprawdza, jestem naprawdę bardzo, bardzo zadowolony z tego jak to działa, także jest mi dużo łatwiej utrzymywać i zarówno porządek ogólnie w garażu jak i w narzędziach.
J: Obie te metamorfozy organizacyjne zarówno tą moją w kuchni jak i Sebastiana w garażu nagraliśmy, i jak przejrzymy materiał to może coś się uda z tego zmontować i opublikujemy, filmy na Instagram TV, może na YouTubie, więc jeżeli jesteście ciekawi co dokładnie kupiliśmy, jak to wygląda i jak to wygląda przed i po, to zapraszamy do tego żebyście nas tam w tych dwóch kanałach odnaleźli i zasubskrybowali. W końcu zabrałam się też do zrobienia takich małych dekoracyjnych rzeczy, które odwlekałam, jakiś tam ramek z plakatami, jakieś tam przemalowanie lampionów i tak to wszystko się poukładało, że nasza gościnna sypialnia jest prawie gotowa, mogłam do niej w końcu zamówić pościel i zdecydowałam się na zamówienie czarnej pościeli i wymyśliłam sobie, żeby to była czarna pościel, ponieważ łóżko jeszcze chcę przemalować na taki ciemny granat, i chciałam, żeby to była lniana pościel. I robiąc research na Internecie, trafiłam na fajną promocję na lniane pościele w sklepie La Redoute, tą pościel już mamy, już używamy i szerze powiedziawszy to chyba jej nie oddamy do gościnnej sypialni.
S: Nie, w ogóle nie ma takiej możliwości
J: Być może będziemy ją użyczać jak będziemy mieć gości, bo zależało mi na tym efekcie połączeniu granatu z czarnym, ale okazała się naszą ulubioną i korzystając z tej naprawdę dużej promocji zamówiłam też w końcu maty pod talerze na stół z takiej plecionej trawy, zamówiłam lniane serwetki, które komplementują mój lniany wspaniały obrus, więc też tak w naszym domu zrobiło się jeszcze przyjemniej. Uzupełniłam także mój kącik czystości i mam teraz w naszej szopce taki kącik z pięciolitrowymi pojemnikami z płynami, które służą mi do uzupełnienia tych mniejszych butelek, które używamy w domu, jest to bardzo satysfakcjonujące.

Zakupy sprzętów do domu

S: Te długie tygodnie kwarantanny to był dla wszystkich bardzo długi sprawdzian wytrzymałości i wytrwałości, jeżeli chodzi o nasze fryzury. Ja jako człowiek, który nie jest obdarzony bujną czupryną, jakby moja standardowa fryzura jest dość prosta i staroświecka, czyli …
J: Klasyczna
S: Klasyczna i po prostu wystarczy zwykła maszynka i jedziemy, także, chociaż w normalnych czasach chodzę do fryzjera i pani, albo pan fryzjer, fryzjerka mnie strzygą z cieniowaniem i tak dalej…
J: A która pani fryzjerka nie specjalizuje się w cieniowaniu i tak dalej.
S: Chociaż chciałem też zakomplementować też moją aktualną panią fryzjerkę, że pomimo braku profesjonalnego braku wykształcenia fryzjerskiego, naprawdę bardzo sprawnie, naprawdę bardzo dobrze sobie daje radę, ale nie mogłaby tego robić gdyby nie maszynka, którą musieliśmy kupić, ponieważ moja stara, którą używałem już tylko do przycinania brody, no niestety nie była…
J: Skończyła się?
S: Skończył się jej okres przydatności i o ile do brody jeszcze dawała sobie radę to tak do włosów, już nie było podejścia, więc też musieliśmy wydać kilka funtów na nową maszynkę, która też przydała się nowemu fryzjerowi Judyty, także
J: To prawda!
S: Też nowy fryzjer Judyty mógł z niej skorzystać przy przycinaniu końcówek.
J: Tak. Kwarantanna też nam mija na testowaniu nowych przepisów i robieniu dobrego jedzenia i odkryliśmy fajną stronę w Wielkiej Brytanii, souschef.co.uk, na tej stronie znajdziecie produkty z których korzystają szefowie kuchni w restauracji i za jej pomocą możecie się zaopatrzyć w składniki do przygotowania różnych, wyszukanych potraw a dzięki temu przenieść to restauracyjne doświadczenie do domu. Na Spotify też jest fajna playlista, która tam ma restaurant music w tytule i my sobie właśnie takie randki robimy, czasem, z winkiem, dobrym jedzeniem, restauracyjną muzyczką
S: Świeczkami na stole, a jeżeli szukacie w ogóle inspiracji do tego jak sobie zaaranżować przestrzeń w domu, właśnie na taki klimat restauracyjny to polecam zajrzeć na YouTube, ludzie właśnie, teraz w tych ostatnich tygodniach, powrzucali mnóstwo filmików, właśnie jak zrobić restaurację w domu i tak dalej, naprawdę jest tego po prostu zalew
J: Pomiędzy sprzątaniem, a renowacjami swój czas wykorzystuję na to, żeby po nadrabiać różne ebooki i kursy które kupiłam, ale skusiłam się też na nową publikację Elizy Wydrych-Strzeleckiej znanej w Internecie jako Fashionelka, do nie dawna, jest to ebook Jak powadzić biznes w obliczu kryzysu. Jest to bardzo ciekawa publikacja nie tylko ze względu na to, że znajdziecie tam mnóstwo ciekawych przykładów w jaki sposób można poczynić zmiany w swojej firmie, żeby dostosować się do tej sytuacji, w której się obecnie znajdujemy, ale znajdziecie tam całe mnóstwo wiedzy, zarówno kiedy startujecie z własnym biznesem, jakiś ciekawych wskazówek, różnych lekcji, których nie musicie się uczyć na własnej skórze, a nawet jeśli prowadzicie swoją firmę, ona sobie dobrze daje radę w tym trudnym czasie kryzysu to fajnie też zobaczyć jak na prowadzenie firmy patrzą inne osoby, zobaczyć ich perspektywę, a to też nieco rozszerza naszą perspektywę i pozwala wprowadzić różne zmiany, które na pewno wychodzą z korzyścią, więc publikacja Elizy bardzo na plus.
S: To by było na tyle, jeśli chodzi o o naszą listę zakupową w koronie, dajcie znać w komentarzach na naszym Facebooku lub Instagramie co znalazło się na Waszych listach, oraz Wy emigranci wysyłacie lub wysłalibyście sobie w paczce z Polski do siebie.
J: Wysyłamy też buziaki do Zalatanej Karoliny i dziękujemy za podsunięcie nam fajnego pomysłu na odcinek i zapraszamy Was też do posłuchania jej podcastu. Dziękujemy, że byliście z nami!
S: Do usłyszenia za tydzień!
J: Dobrego piąteczku!
S: Serwus!

Muzyka: Young Love by LiQWYD @liqwyd. Music provided by Free Music for Vlogs youtu.be/ARA4MTqBz44.

Post a comment