Apple Podcasts
Spotify
Youtube
Search

Fluid Edge Themes

Blog

Odcinek #19
Home  /  Lifestyle   /  Najlepsze uczucia na świecie!
najlepsze uczucia na świecie

Najlepsze uczucia na świecie!

Szukanie w codzienności małych przyjemności jest jedną z najważniejszych rzeczy w życiu. Umiejętność odczuwania szczęścia i wdzięczności to coś, co można wytrenować ćwicząc w prostych sytuacjach. Najlepsze uczucia na świecie – posłuchajcie naszeej listy i podzielcie się z nami swoimi w komentarzach!

Listen to “#19 Najlepsze uczucia na świecie” on Spreaker.

Możesz nas polubić na Facebooku i Instagramie.

Transkrypcja odcinka:

J: Dzień dobry. Dzisiaj porozmawiamy o uczuciach najlepszych na świecie. Niektóre z nich są uniwersalne i z łatwością znajdziecie siebie w nich. Niektóre są bardzo, bardzo personalne, ponieważ związane z naszymi przeżyciami i wspomnieniami. Jakie jest Twoje najlepsze uczucie na świecie?

Ona – lady ogarniacz z listą rzeczy na każdą okazję. On – inżynier z pasją do klusek i motoryzacji. W marcu 2015 r. postanowiliśmy zostać parą a trzy miesiące później podjęliśmy decyzję o wspólnym wyjeździe za granicę. Od tej pory idziemy przez życie razem, uczymy się dorosłości i budujemy wspólną przyszłość. W tym podcaście opowiadamy o naszej drodze i dzielimy się lekcjami, które już odrobiliśmy. Jeżeli interesujesz się oszczędzaniem, podróżami, minimalizmem, szczęśliwym życiem w swoim tempie – zostań z nami na dłużej. Możesz nas słuchać w każdy piątek o 13.00 w swojej ulubionej aplikacji do podcastów. A także znaleźć w mediach społecznościowych – Razem Lepiej Podcast na Facebooku i na Instagramie.

Najlepsze uczucia w pracy

S: Dla mnie najwspanialszym uczuciem na świecie jest satysfakcja z zrealizowanego celu. Im trudniejsze zadanie stoi przede mną bądź wymagające ode mnie dużego wysiłku tym ta satysfakcja będzie większa. To na przykład osiągnięcie założonego rezultatu czasowego podczas biegu na określonym dystansie albo ukończenie projektu w pracy, który był dla mnie bardzo wymagający. Ja czerpię największą przyjemność i satysfakcję z tego, że sam coś osiągnąłem wkładając w to swoją pracę. To są takie momenty, które najbardziej zapadają mi w pamięć oraz najbardziej mnie cieszą.
J: Tak. Ja też mam coś takiego, szczególnie w pracy, że czuję taką ogromną satysfakcję z  wykonanego zadania, nie z samego procesu i wtedy na przykład kiedy sobie odhaczam wszystkie wykonane zadania i ta symfonia powiadomień z Wunderlisty – to jest bardzo satysfakcjonujące. Szczególnie jak odhaczam w piątek tygodniowe zadania i jak jest 12.00 w piątek i ja sobie tak tik, tik, tik, tik. No wspaniałość. To mi daje uczucie takiego, że  jest tak dużo weekendu przede mną i tak dużo fajnych rzeczy już zrobiłam i że mogę tak z czystym sumieniem rozpocząć weekend.
S: Dla mnie to są czasami bardzo prozaiczne rzeczy. To może być nawet skoszenie trawy w ogródku i jak już skończę, posprzątam wszystko, pochowam i tak rozejrzę się dookoła i zobaczę tak pięknie równiutko skoszoną trawkę, perfekcyjnie przeciętą to jest dla mnie bardzo satysfakcjonujące. Albo gdy na przykład umyję samochód i spędzę na to naprawdę całkiem sporą ilość czasu i wszystko wywoskują, wypucuję także się świeci, błyszczę i spojrzę sobie na niego zanim przyjdzie pierwszy deszcz, to też czuję taką ogromną satysfakcję i wiem, że wykonałem kawał dobrej roboty. Ale to może być z drugiej strony na przykład realizacja projektów pracy na którym pracowałem ostatni rok czasu i był to bardzo trudny, złożony i skomplikowany proces i też czuję taką ulgę i satysfakcję i radość z tego, że udało mi się dociągnąć coś co było, nie tylko czasochłonne ale też bardzo wymagające ode mnie wiedzy, umiejętności ale też cierpliwości, stresu i było dla wyzwaniem.

Najlepsze uczucia – skupienie

J: To ja też mam wśród moich takich najlepszych uczuć na świecie jest takie zatracenie się w robieniu jakichś rzeczy, na przykład przy tych naszych wszystkich projektach DIY – kiedy szlifuje, maluję i tak się nad tym skupiam i na przykład mam gdzieś puszczoną muzykę albo podcast i przestaje na przykład czuć upływ czasu wtedy. Tak jestem w pełni nad tym skoncentrowana i w pełni na tym skupiona. To jest takie wspaniałe i to jest takie naprawdę uskrzydlające uczucie.
S: Tak. Czasami nagle się zauważą, że minęły dwie godziny, a ty nie masz pojęcia kiedy.
J: Lubię taki brak poczucia czasu i to się zdarza kiedy jesteśmy na wakacjach albo w tym moim ulubionym okresie miedzy świętami a Nowym Rokiem, kiedy nie wiadomo jest jaki jest dzień, która jest godzina, wszystko się tak toczy swoim tempem i raczej czas nie wyznacza zegarek, tak ja normalnie na codzień, a to co robimy il;e zajmuje nam dana rzecz czas jest wyznaczany spotkaniami z bliskimi, albo jakimiś małymi przyjemnościami. Bardzo lubię ten właśnie brak poczucia czasu w sobie.
S: To prawda. To jest bardzo przyjemne na wakacjach czasami się tak mieć taki moment do otrzeźwienia po paru dniach i nagle się zastanowić w ogóle jaki jest dzień tygodnia i który dzień wakacji to już i ile jeszcze zostało ewentualnie .Prawdą jest, że żyjemy w bardzo zabieganym świecie i często nasz dzień jest wyznaczany spotkaniami, zobowiązaniami.
J: Bardzo często pracą od 9.00 do 17.00.
S: Tak. Nie wiem odbieraniem, zawożeniem dzieci w różne miejsca i tak dalej. Człowiek cały czas gdzieś przez ten kalendarz i zegarek jest kontrolowany, a jak nagle tak odpuścić można, wziąć głęboki oddech i się nie martwić, to nagle po kilku dniach, przynajmniej w moim przypadku zajmuje to 3-4 dni, i nagle tak zupełnie odpływam i w ogóle to mnie interesuje czy jest środa czy niedziela, jakie to w ogóle ma znaczenie. To jest naprawdę super, takie błogie relaksujące, fantastyczne uczucie. Szkoda, że tak rzadko odczuwam.
J: Dla mnie to też wiąże się z czasem między świątecznym jedno z takim najprzyjemniejszych uczuć. Bardzo dobrze to odczuwałam w minione święta, kiedy nie ustawialiśmy miliona spotkań. Też trochę się pochorowaliśmy, więc odpuściliśmy sporo rzeczy i miałam taką możliwość, żeby na spokojnie spędzić czas na przykład z twoją siostrzenicą i że sobie robiłyśmy takie zwykłe, normalne rzeczy. Jakieś sprzątanie, jakieś gry planszowe i to tak wszystko leniwie płynęło i nie trzeba było się nigdzie śpieszyć, nie było tego, że za chwilę jest następne spotkanie, że to jeszcze trzeba załatwić, tamto. Bardzo lubię właśnie takie w pełni skupienie się i oddanie temu co się akurat robi.
S: Jak zapewne ostatnio widzieliśmy na naszym Instastory robiliśmy mały remoncik w domu. Mianowicie odmalowywaliśmy sypialnię i duży pokój. Po całym tym malowaniu i dekorowaniu posprzątaliśmy cały dom, bo wiadomo trochę się nabałaganiło i obydwoje wzięliśmy sobie bardzo długą kąpiel, a wcześniej jeszcze zmieniliśmy pościel na świeżą i takie wskoczenie do takiej świeżutkiej pościeli, takim wykąpany świeżym i pachnącym to też jest jedno z takich najprzyjemniejszych uczuć, takich malutkich.
J: Szczególnie jak jesteś taki zmęczony po pracy.
S: Tak, a to już była prawie pierwsza w nocy jak wyszliśmy z wanny umordowani po praktycznie dwóch dniach walki tutaj w domu, ale to było takie odprężające i zapach tej świeżej pościeli i my tacy wykąpani i też świeżutcy to było bardzo przyjemne.
J: Bardzo też lubię uczucia, które mi towarzyszą szczególnie w weekendy takie zapracowane, że nie mam czasu wtedy sprawdzać telefonu i nie mam ochoty sprawdzać telefonu. Więc zostawiam go na długie godziny i zapominam o jego istnieniu. To jest takie uwalniające i bardzo lubię sobie to nawet fundować sama wyłączając transfer danych i nie mam wtedy miliona powiadomień i nic nie odciąga mojej uwagi od tego co akurat robię. Więc to takie oderwanie od internetu też jest mega przyjemnym uczuciem i dla mnie jednym z najlepszych na świecie. Wśród moich najlepszych uczuć na świecie jest też taka joga na rozciąganie wszystkich mięśni i że tak czuję, że mi tak wszystko tak strzela i tak boli, ale to jest taki przyjemny ból. Potem po tych dwudziestu minutach rozciągania w każdą stronę, tak sobie leżę na tej macie i taki jest czas dla relaksu i tak czuję jak mi te mięśnie tam pulsują porozciągane takie. To też jest super przyjemne.
S: Wbrew pozorom bardzo przyjemnym uczuciem jest raz z punktu widzenia takiej satysfakcji wykonanego ćwiczenia czy treningu, ale też z punktu widzenia hormonalnego na przykład po takich godzinnej czy dwugodzinnej przebieżce człowiek wraca do domu naprawdę totalnie wypompowany, ale jednak w środku te wszystkie krew, tlen, hormonki to wszystko też buzuję i tak naprawdę człowiek przez resztę dnia czuje się taki szczęśliwy i zadowolony i też ma takie poczucie, że już coś zrobił i osiągnął dzisiaj. Fajne to jest uczucie widzieć, że nawet jak na przykład się nie chce wyjść na trening, ale jednak się jakoś przymusimy czy użyjemy silnej woli czy ktoś nas zmotywuje czy sami się zmotywujemy to jednak po wykonaniu tego ćwiczenia czy treningu bardzo duża satysfakcja i tak jak mówię te endorflinki to też super działa i daje takie fajnego kopa.
J: Dalej na mojej liście najprzyjemniejszych uczuć na świecie są takie sensoryczne uczucia, na przykład wkładanie rąk do słoika lub do worka z fasolą albo z ziarenkami kawy. Masz też tak?
S: Nie. To ja lubię miąchać tego Reksia co mamy w Polsce. Reksio to jest taki pluszowy piesek, który jest w środku wypchany takimi malutkimi kuleczkami, nie wiem z czego one są zrobione, ale jakoś tak fajnie miącha i one się tak przesypują w środku. Do tego jest jeszcze zrobiony z takiego elastycznego, syntetycznego materiału, nie wiem dokładnie z czego to jest zrobione. Ale tak mogę siedzieć i miąchać go godzinami normalnie non stop go mąchać, jest taki milutki i przyjemny.
J: Do kolejnych moich takich sensorycznych najlepszych uczuć na świecie to jest dotykanie końcówek włosów świeżo od fryzjera albo jak ty przychodzisz od fryzjera i masz takie krótko ścięte włosy to tak cię po głowie.
S: Ja też lubię jak są takie szorstkie tu z głowy.
J: Tak, a ja jak na przykład mam obcięte końcówki i one się tak wszystkie kończą w jednym momencie i są takie nierozdwojone i w ogóle są super, bo to jest mega super uczucie i bardzo przyjemne. Następne drapanko. Drapanko wszystkich części ciała i to najlepiej jakieś takie drapanko na żądanie.
S: To prawda jak przychodzą z pracy i ściągam koszulę i cały dzień te plecy w tej koszuli i czasami Judyta akurat gdzieś przechodzi i poproszę żeby mnie podrapała po plecach, to aż się cały poślinię normalnie. Dostaję ślinotoku z zadowolenia normalnie, cudowne uczucie.
J: Mam jeszcze miąchanie małych stópek, takich poniżej półtora roku jeszcze takich z tłuszczykiem.
S: Takie mięciuśkie, super są.
J: Są takimi ludzikami Michelin i można takim dzieciom miąchać stópki. To super.
S: I się nie bronią co najważniejsze.
J: No, jeszcze nie kumają.
S: Bardzo wysoko na mojej liście przyjemności jest szczególnie gdy jest naprawdę podła pogoda na dworze i nie za bardzo nie ma co robić, to jest taka drzemeczka na kanapie po południu.
J: Ale taka power nap, że jak się obudzisz to tak czujesz naładowane akumlulatorki, a nie takie łełełe, nie bo po co się obudziłem.
S: To prawda. Ja czasami jak pośpię za długo to później przez półtorej godziny chodzę i tak jakby mnie coś strzeliło i jestem bardziej niezadowolony niż zadowolony i taki marudny się wtedy robię.
J: Też lubię taką drzemeczkę jak jest nieplanowana, jak się tam położymy na chwilę na kanapie i potem się tak…
S: Zrobi się milutko. Tak zrobi się milutko, bo się chwilę poprzytulamy, a tu nagle 20 minut drzemeczki. To też bardzo milutkie, zgadza się.
J: Z takich też przyjemnych sensorycznych rzeczy to jest taki pierwszy łyk wody, kiedy jesteś bardzo spragniony albo pierwszy gryz takiego deseru. Jak idziemy na przykład gdzieś do jakiejś kawiarni i są też wszystkie ciasta takie.
S: Takie, aż się ślinisz na sam widok.
J: Tak i sobie wybierasz jedno i składasz zamówienie i za nim ci przyniosą ten deser to mija jakieś 10 minut zanim zrobią kawę i ty już tak nie możesz się doczekać i przychodzi ten talerzyk i taki pierwszy kęs tego.
S: To prawda.
J: Może to być też największe rozczarowanie, ale często to jest najlepsze uczucie na świecie.
S: To prawda. Wiele deserów wygląda lepiej niż smakuje.
J: Z jedzeniem to też mi się kojarzy jak na przykład robimy jakąś kolację jak ktoś do nas przyjeżdża albo odwiedzają nas przyjaciele i robimy kolację i wszyscy siedzimy przy stole, jemy, gadamy i mijają godziny i tracisz poczucie upływu czasu, jest tak po prostu bardzo przyjemnie, rodzinnie, super i miło. Też to jest jednym z takich poczucie bycia razem.
S: Dla mnie też dużą satysfakcją jest możliwość bycia kreatywnym i to jest cały wiąże się z taką satysfakcją wykonania czegoś. Bo są zadania takie gdzie nie trzeba się super namyśleć nad tym. Jeżeli maluję ściany w pokoju to po prostu zadanie polega na jeżdżeniu wałkiem od góry do dołu, ale czasami gdy na przykład chcemy coś zbudować sobie do garażu albo jakiś mebel ogrodowy to wiadomo inspirujemy się różnymi rzeczami z internatu, jakimiś gotowymi projektami ale też czasami staramy się wymyślać totalnie po swojemu. To też jest bardzo satysfakcjonujące i przyjemne uczucie dla mnie gdy czy razem czy samemu wymyślę jak coś zbudować, a później to zbuduję i ten przedmiot fizycznie później istnieje i jak go może używać to jest naprawdę duża satysfakcja dla mnie.
J: Też gapienie się na fale.
S: Oj tak, siedzenie na plaży gdzie nie ma za bardzo ludzi i słuchanie szumów fali, gapienie się na morze to prawda, to jest takie…
J: Jak nie śmierdzi, ale jak jest taka nie port, tylko właśnie gdzieś…
S: Nie, to musi być plaża.
J: To musi być dziko przede wszystkim.
S: Tak.
J: I tak się siedzisz na tym piasku i tak sobie słuchasz tego. Ja też lubię słuchać na przykład szumu deszczu.
S: To prawda. Bardzo często też zasypiamy przy na przykład odgłosach deszczu albo strumyka w ogóle wody. Ostatnio pociągi weszły.
J: Tak, teraz jest faza na pociągi. Właśnie ten szum wody jest taki uspokajający i jest taki przyjemny i tak można naprawdę ja mogę godzinami spędzać w ten sposób czas.
S: Ja bardzo lubię jeździć samochodem po krętych drogach. Szczególnie gdy jeszcze są one w jakiś naprawdę pięknych malowniczych miejscach, na przykład jakieś góry, szczególnie po drogach. Jest taka droga na Majorce, to jest na zachodzie wyspy, ona się nazywa Sa Calobra, chyba tak. O ile dobrze pamiętam to chyba ona na długości około 5 kilometrów drogi jest spadek o prawie 1700 metrów. Także jest to jedna wielka serpentyna. Tam też widoki są piękne, naprawdę całą drogę przejechałem z wielkim bananem i zawsze gdy tylko jedziemy autem po jakichś górkach, nie muszą to być jakieś wielki góry oczywiście, nawet tutaj w Anglii po Peak District czy na przykład jak jedziemy na wybrzeże do Yorkshire na wycieczkę to też jest całkiem sporo takich pięknych malowniczych dróg. Bardzo dużą satysfakcję mi to sprawia. Jest to bardzo przyjemne dla mnie jeżdżenie po takich drogach i jeszcze do tego połączone tak jak mówię z pięknymi widokami. Super uczucie.
J: Ja jeszcze do deszczu, że ja bardzo lubię zasypiać kiedy pada, albo kiedy jest burza albo się obudzić się w nocy kiedy jest burza i tak zasnąć z powrotem, wpaść w sen. To też jest dla mnie takie przyjemne, że tam gdzieś szaleje zimno i chłód, a my jesteśmy w domku gdzie jest cieplutko i przytulnie i sobie śpimy pod kocem. Dla mnie też takim jednym z naprawdę najprzyjemniejszych uczuć na świecie jest taki dom przed świętami, taki pachnący tymi oknami umytymi dla Chrystuska i tymi zasłonami świeżymi wypranymi i tymi podłogami takimi wypucowanymi. To taka świeżość i tak szczególnie na Wielkanoc jest dla mnie fajnie, że jest świeżość w domu i jest to przebudzenie się do życia, natury.
S: Bo też na Wielkanoc masz już wiosnę, nie a w grudniu często ta pogoda za oknem jest tak podła, że w ogóle.
J: Jest taka otulająca bardziej, ale właśnie przed Wielkanocą, że się otwiera te okna i się wietrzy i z kuchni dochodzą zapachy tych potraw przygotowywanych i to jest właśnie taki mix domowości, przytulności, świeżości, czystości i coś takiego, że bardzo lubię tam na przykład Wielką Sobotę, że jest jeszcze przed świętami, jeszcze wierzymy, że to dużo czasu, a już taki chillout. Absolutnym niekwestionowany lider naszej listy to są piątkowe popołudnia kiedy Sebastian wychodzi wcześniej z pracy. Ja też skończę moje zadania do 12.00 i mamy już ogarnięte wszystkie zakupy, mamy ogarnięte sprzątanie i takie poczucie, że przed nami same fajowe rzeczy.

Najlepsze uczucia – bycie razem

S: Tak, że wszystkie obowiązki domowe są już załatwione i nie musimy się w ogóle tym martwić. Wszystko ogarnięte i teraz pozostała przed nami cała sobota i cała niedziela tylko i wyłącznie na nasze przyjemności, na to na co mamy akurat ochotę i co chcemy akurat robić.
J: Nieważne czy to będzie wycieczka, którą sobie zaplanujemy czy to będą właśnie renowacje, jakieś projekty.
S: Może to również dobrze siedzenie w ogródku i bujanie się na hamaku i czytanie książek.
J: Albo zimą cały dzień maratonów filmów na projektorze. To to piątkowe uczucie, że mamy tak dużo wspólnego czasu przed sobą razem to jest lider mojej listy.
S: To prawda. Pozostając w tym piątkowym klimacie życzymy wam, aby to popołudnie było dla was właśnie takim dla nas jednym z najprzyjemniejszych, najwspanialszych uczuć na ziemi.
J: Dziękujemy, że rozpoczynacie je z nami.
S: Dziękujemy za wszystkie oceny, które zostawiacie w waszych ulubionych aplikacjach do podcastów. To pozwala nam dotrzeć do jeszcze szerszej grupy odbiorców.
J: No i jest supermiłe.
S: To prawda.
J: I jest jednym z najlepszych uczuć na świecie.
S: Zgadzam się z Judytą. Bardzo miło jest przeczytać jakąś miłą i szczerą opinię albo wiadomość na temat tego co robimy, bo takowe też dostajemy. Bardzo miło jest nam przeczytać wiadomość albo opinię od was, że podoba wam się to co robicie i prosicie o więcej. To naprawdę daje nam bardzo dużego kopa i motywacje do tego, aby dalej to robić. 
J: Dajcie nam znać jakie są wasze najlepsze uczucia na świecie w naszych mediach społecznościowych na Facebooku lub Instagramie. Dobrego piąteczku.
S: Szufla.

Muzyka: Young Love by LiQWYD @liqwyd. Music provided by Free Music for Vlogs youtu.be/ARA4MTqBz44

Post a comment

Wybierz walutę
GBP Funt szterling
Poinformujemy Cię, gdy produkt pojawi się ponownie w sprzedaży. Podaj poniżej swój poprawny adres e-mail.