Apple Podcasts
Spotify
Youtube
Search

Fluid Edge Themes

Blog

Odcinek #85
Home  /  Kuchnia   /  Jak przechowywać jedzenie, aby pozostało świeże
Jak przechowywać jedzenie

Jak przechowywać jedzenie, aby pozostało świeże

Odpowiednie zorganizowanie i uporządkowanie lodówki, zamrażarki oraz spiżarki pomaga zmniejszyć ilość odpadów, szanse na zatrucie pokarmowe i rachunek za zakupy. Posłuchaj naszego podręcznego przewodnika o tym jak przechowywać jedzenie, aby w pełni wykorzystać możliwości lodówki i zachować świeżość żywności na dłużej!

Listen to „#85 Jak przechowywać jedzenie, aby pozostało świeże” on Spreaker.

Możesz nas polubić na Facebooku i Instagramie.

Linki do rzeczy o których mówimy w odcinku:

Transkrypcja odcinka:

Ona – lady ogarniacz z listą rzeczy na każdą okazję. On – inżynier z pasją do klusek i motoryzacji. W marcu 2015 r. postanowiliśmy zostać parą a trzy miesiące później podjęliśmy decyzję o wspólnym wyjeździe za granicę. Od tej pory idziemy przez życie razem, uczymy się dorosłości i budujemy wspólną przyszłość. W tym podcaście opowiadamy o naszej drodze i dzielimy się lekcjami, które już odrobiliśmy. Jeżeli interesujesz się oszczędzaniem, podróżami, minimalizmem, szczęśliwym życiem w swoim tempie – zostań z nami na dłużej. Możesz nas słuchać w każdy piątek o 13.00 w swojej ulubionej aplikacji do podcastów. A także znaleźć w mediach społecznościowych – Razem Lepiej Podcast na Facebooku i na Instagramie.

S: Na samym początku zanim przejdziemy do konkretnych porad i lifehaków chcielibyśmy Wam opowiedzieć, jak sprawa wygląda u nas w naszym domu. Zakupy spożywcze w supermarkecie robimy raz na tydzień lub nawet rzadziej. Jedynie warzywa, owoce i pieczywo kupujemy regularnie co tydzień w naszym lokalnym warzywniaczku.
J: Tak. Staramy się teraz rozplanować tak posiłki, żeby te zakupy robić czy zamawiać z dowozem raz na półtora tygodnia, dwa lub trzy i wykorzystywać to co mamy.
S: Jest to również związane z tym, że chcemy warzywa i owoce, czyli produkty, które mają krótki termin przydatności, trzymać w domu jak najkrócej, szczególnie nie w plastiku, ponieważ wtedy gromadzą one więcej wilgoci, która z kolei sprzyja rozwojowi bakterii oraz zwiększa ryzyko zepsucia.
J: Warte jest właśnie podkreślenia to, że wszystkie warzywa i owoce, które przynosimy do domu od razu myjemy i dokładnie osuszamy i przekładamy do odpowiednich pojemników. Odpowiednie przechowywanie sprawia też, że nie ma nieprzyjemnych zapachów, więc bardzo mocno o to dbamy i to co zawsze staramy się robić to maksymalnie opróżniać lodówkę przed zakupami po to, aby ją oczyścić, umyć. Nie robimy, takiego grubego rozmnażania co te dwa tygodnie, trzy tygodnie, ale przetarcie ściereczką to jest standard.

Jak przechowywać żywność – pojemniki

S: OK. To teraz porozmawiamy sobie o tym jakich pojemników używamy. Przede wszystkim królują u nas słoiki z wieczkiem z uszczelką. Przechowujemy w nich wszystkie możliwe sypkie rzeczy: makarony, orzechy, kawę, sypaną herbatę. Taką w torebkach to mamy taki pojemniczek ceramiczny z bambusową przykrywką, z gumową uszczelką, tak żeby to było łatwo się dało otwierać, ale wszystkie takie sypane rzeczy to są słoiki z tym takim metalowym zamykaniem na gumkę. Przede wszystkim chodzi o to, żeby odciąć dopływ powietrza i ewentualnej wilgoci. Wszystkie te słoiki również trzymamy w szafkach, czyli odcinamy dopływ światła. Żaden z tych słoików nie stoi na zewnątrz.
J: To też jest bardzo ważne, bo na przestrzeni lat przetestowaliśmy różne rozwiązania, także plastikowe pojemniki i to się u nas średnio sprawdziło, ponieważ nawet w takich plastikowych zamykanych pojemnikach potrafiły się gdzieś dostać mole na przykład i to nie jest fajne, więc my stawiamy w domu na szkło i na takie bardzo, bardzo szczelne zamykania.
S: Poza tym plastikowe pojemniki z czasem też się zużywają i widać to bardzo często, że po pewnym czasie użytkowania już ten plastik nie jest taki przezroczysty, już jest taki wytarty to też nieładnie wygląda. Natomiast szkło zawsze dobrze wygląda, jeżeli jest tylko umyte, czyste, a nawet jeżeli się by zdarzyło tak, żeby się gdzieś potrzaskał taki słoik czy pojemnik, co nam się osobiście nie zdarzyło jeszcze, to zawsze jest to szkło i podlega pełnemu recyklingowi, a fakt, że kupujemy takie słoiki i pojemniki w Ikei powoduje, że można bardzo łatwo, dokładnie taki sam dokupić. Nawet jedną sztukę.
J: No tak, bo warto powiedzieć, że też te uszczelki się zużywają i my co kilka lat musimy je wymienić. I na przykład fajnie to było widać na słoiku z solą, który jest chyba najczęściej otwierany i faktycznie po jakimś czasie ta uszczelka jest gumowa, więc zaczyna parcieć. Warto tutaj jeszcze wspomnieć o metalowych pojemnikach, których my osobiście nie polecamy, bo mogą po prostu rdzewieć czy zachodzić patyną, a w kontakcie z żywnością mogą się wydzielać różne reakcje, które nie zawsze będą pozytywne, więc warto ograniczać takie ryzyko. Szkło jest neutralne, nie absorbuje zapachów, więc naszym zdaniem to jest najfajniejsza opcja. Aczkolwiek rozważamy zakup kilku pojemników z drewna do przetestowania, bo szukamy też alternatywy lżejszej, a równie skutecznej.
S: Chciałbym tutaj dodać, że ja w tych szklanych pojemnikach normalnie biorę lunch do pracy, to, że on jest troszeczkę cięższy od jakiegoś plastikowego pojemnika absolutnie nie sprawia żadnego problemu, ponieważ ten pojemnik i tak niosę tylko dom- samochód- samochód – biuro, więc jakoś specjalnie dużo się nie nanoszę, a jest jednak mimo wszystko przyjemniej zjeść coś z szklanego pojemnika niż z plastikowego.
J: Przechodzimy teraz do kolejnego rodzaju pojemników jaki używamy i zostawiamy sobie słoiczki po takim jednym konkretnym dżemie. Zawsze kupujemy tą samą markę dżemów właśnie ze względu na słoiczki, bo one są w takim idealnym rozmiarze do robienia domowych weków i do tego ich używamy albo do przechowywania jakiś sypkich produktów, które nie są w naszym kulinarnym niezbędniku tylko są takim produktem kupionym raz na jakiś czas. Na przykład wędzoną sól albo sezam. To nie jest coś co my mamy cały czas w kuchni tylko od czasu do czasu potrzebujemy takiego dodatkowego pojemniczka i wtedy te słoiczki nam się super sprawdzają. Kolejnymi takimi recyklingowymi słoiczkami są słoiczki z aluminiową pokrywką na przyprawy i odkryliśmy, że w dwóch supermarketach w Wielkiej Brytanii przyprawy są pakowane właśnie do takich pojemniczków i w pewnym momencie zdecydowaliśmy, że tylko w jednym z nich będziemy kupować przyprawy, żeby sobie uzbierać taką kolekcję tych słoiczków i teraz, kiedy już je mamy to po prostu kupujemy zioła i przyprawy w takich większych paczkach po czterysta, pięćset gram i uzupełniamy, po to żeby redukować ilość nierecyklingowych opakowań, bo przypominam, że przyprawy w Polsce na przykład są pakowane w takie papierowe torebki, które są wyłożone plastikową folią, no i to wtedy się po prostu nie nadaje do recyklingu.
S: Gdy uzupełnimy już taki słoiczek z przyprawami i cały ten worek, który nam jeszcze zostanie, no bo wiadomo do takiego słoiczka wchodzi niewiele to taką torbę spinamy najpierw takim plastikowym klipsem z Ikei, które w ogóle okazały się absolutnym sztosem. Zaraz Wam o tym więcej opowiemy i to wtedy jeszcze wkładamy do takiego woreczka strunowego z Ikei, po to, żeby dwa razy zawinąć to w jakiś worek, żeby aromaty się nie uwalniały i żeby się też nie przechodziły. Woreczki strunowe to jest w ogóle coś co używamy bardzo dużo, bardzo często i w wielu różnych miejscach i do wielu różnych zastosowań. Mamy na przykład taki, który używamy tylko i wyłącznie w zamrażalniku i przechowujemy zamrożone rzeczy. Z reguły takie worki po użyciu myjemy, porządnie suszymy i o ile nie było w nim coś co sprawiło, że nasiąkną jakimś aromatem na przykład nie marynowaliśmy w tym worku jakieś ryby albo nie mroziliśmy ryby albo nie jest już po prostu zużyty to po umyciu i wysuszeniu po prostu używamy go jeszcze raz. Jedną taką zasadą, że te, które były używane w zamrażalniku po umyciu, wysuszeniu trafiają z powrotem do zamrażalnika i pewnie się będziecie tutaj z nas teraz śmiać, ale trzymamy je po prostu w ostatniej szufladzie w zamrażalniku.
J: Puste woreczki.
S: Całe puste woreczki, po to, żeby one nam się gdzieś czasem przypadkiem nie wymieszały z innymi.
J: Bo ważne jest, żeby powiedzieć, że jeżeli zamrażacie surowe mięso to warto mieć na przykład desygnowany kolor tych woreczków, żeby potem nie wkładać innej żywności do nich, żeby były po prostu wydzielone.
S: A jeżeli chodzi o te plastikowe klipsy to jest absolutny sztos. To są takie wiecie, te klipsy, które można w Ikei kupić na dziale kuchnia.
J: Na początku jak tu przyjechaliśmy to była by nasza pierwsza wizyta w Ikei.
S: Tak i myśleliśmy tak: No przydadzą się. Tak w sumie bez planu takiego, że konkretnie do czego będziemy to używać. Słuchajcie okazało się, że używamy ich non stop, praktycznie wszystkie są non stop w użyciu.
J: Żaden się jeszcze nie zepsuł ani nie złamał.
S: Po prawie po sześciu latach.
J: Tak.
S: Także naprawdę spoko, a myślałem, że to będzie taki trochę badziew, który się szybko pęknie szczególnie na tym łączeniu, gdzie się ten plastik jest najcieńszy.
J: No tak, a my ich naprawdę używamy i w zamrażarce, i w lodowce, i w garażu, i do przechowania jakiś rzeczy do i w ogródku, bo na przykład worki z ziemią klipsuję nimi, więc totalnie…
S: I naprawdę czasami też ściskałem takie rzeczy, że tak ten klip już tak ledwo, ledwo zipał i trzymał i super są. Naprawdę są super. Jeżeli kiedyś zastanawialiście się nad tym i mieliście jakieś wątpliwości czy ma to sens czy nie to polecamy.
J: No ja też powiem, że wszystkie te rzeczy, o których dzisiaj mówimy to podlinkuję u nas na stronie internetowej przy tym odcinku.
S: Jeszcze, żeby tutaj zakończyć ten szklany wątek to chcieliśmy powiedzieć, że świetnie sprawdzają się te szklane pojemniki z bambusową przykrywką, o których wspomniałem na początku z Ikea do przechowywania czy to sera czy jakiejś wędliny albo nawet trzymania otwartych warzyw, bo naprawdę można w nich długo przechowywać rzeczy w lodówce i się nie psują. Tam jest też taka gumowa uszczeleczka i to też odcina dopływ powietrza. Są bardzo łatwe w obsłudze, w myciu i w przechowywaniu i świetne jest też to, że nie wypuszczają na zewnątrz zapachów, ale też same nie nasiąkają zapachami, więc można też używać do wielu różnych rzeczy.
J: No i też to jest szkło, więc możecie, jeżeli przechowujecie w tym surowe mięso to możecie potem sparzyć je dla pewności. Albo jeżeli nie wiem coś spleśnieje w środku to też można sparzyć i wtedy mamy pewność, że wszystko jest bezpieczne.
S: Tak jest.
J: Kolejną rzeczą, którą używamy do przechowywania i jest to też rzecz recyklingowana to są papierowe torby. W czasie pandemii z naszego lokalnego wawrzywniaczka zawsze pieczywo dostawaliśmy pakowane w oddzielne papierowe torby, które są pokryte taką warstwą wosku i my je oczywiście zbieraliśmy i mamy ich teraz całkiem sporo i wykorzystujemy je ponownie do przechowywania w lodówce na przykład sałat, rzodkiewki, różnych miksów sałatek, brukselki, takich liściastych rzeczy. Z tego właśnie względu, że one po pierwsze wchłaniają nadmiar wilgoci, a jednocześnie sprawiają, że te warzywa zostają dużej świeże i takie nawilżone, a nie pleśnieją czy nie tak się mazają. Nie wiem, jak to powiedzieć. I używamy ich w kółko, bo po wyjęciu z lodówki je suszymy i odkładamy do ponownego wysuszenia. No chyba, że się rozkleją albo potargają wtedy lądują w kompostowniku.
S: Ja też od pewnego czasu, gdy jeżdżę do warzywniaka to po prostu zabieram taką jedną albo dwie torby ze sobą i gdy kupuję pieczywo to po prostu daję Pani. Proszę, żeby zapakowała z powrotem do tej mojej recyklingowej ponownie do użycia torby, żeby po prostu nie generować kolejnych, bo mamy ich faktycznie całkiem sporo. One są dobre. Nie ma powodu, dla którego muszę koniecznie mieć nową torbę na to, żeby przywieźć chleb czy bułki do domu.
J: Kolejną rzecz, którą wykorzystujemy do przechowywania to są ściereczki, którymi wyłożyliśmy dół koszyków w lodówce tych na samym dole i ostatnią półkę. U nas w wynikło to z tego, że mamy stary model lodówki i ta dolna część jest dużo chłodniejsza niż powinna być i zdarzyło nam się za pierwszym razem, kiedy tam włożyliśmy warzywa, że one po prostu zamarzły, więc teraz robimy taką warstwę izolacyjną, ale warto takie rozwiązanie stosować również w lodówkach nowego typu, bo takie ściereczki po prostu wchłaniają nadmiar wilgoci w lodówce i super się to sprawdza, bo potem można je wyjąc, uprać i możemy ich znów w kółko i w kółko używać.
S: Bardzo nam przypadły do gustu takie silikonowe nakładki na przekrojone warzywa i owoce. Szczególnie świetnie się to sprawdza latem, gdy mamy arbuza i możemy taką nakładkę naciągnąć na tego arbuza albo na przykład na końcówkę ogórka czy cytryny, żeby po prostu się to nie zsychało albo żeby po prostu pozostało świeże jak po przekrojeniu i używamy tego bardzo często i super się to sprawdza.
J: Na święta Bożego Narodzenia zostaliśmy obdarowani woskowijkami i też teraz zaczynamy je stosować. Zabraliśmy je ze sobą na wakacje i też nam się super sprawdziły właśnie ze względu na to, że na wakacjach byliśmy w domku z kuchnią i musieliśmy sobie sami całe wyżywienie zapewniać, więc wszystko co nam tam pozostało zabraliśmy ze sobą spakowane w te woskowniki i no super. Bardzo mi się podoba ich używanie, więc też Wam polecamy.
S: Jeden ze szklanych pojemników, które mamy używamy do tego, aby trzymać w otwartym takim pojemniku bez przykrywki napoczęte warzywa i owoce i tam też trzymamy czosnek i imbir i mówię o tym dlatego, że czosnek potrzebuje cyrkulacji powietrza. Dlatego warto go przechowywać w otwartym pojemniku.
J: No i też takie jedno miejsce desygnowane do przechowywania otwartych warzyw i owoców sprawia, że wszyscy domownicy wiedzą, gdzie ich szukać i nie ma tak, że nagle otwieramy trzy papryki czy trzy ogórki, bo zanim otwieramy coś nowego to najpierw sprawdzamy w tym jednym pojemniczku czy tam już coś jest czego potrzebujemy i też używamy tego w pierwszej kolejności, więc to sprzyja redukowaniu wyrzucania jedzenia.
S: Mamy jeszcze taki koszyczek wiklinowy na wszelkiego rodzaju słodycze i przekąski, który jest w szafce przy piekarniku. Na górnej półce w tej szafce trzymamy czajnik, a na dolnej właśnie ten koszyk na przekąski i trzymamy go, dlatego tam, ponieważ jest w sąsiedztwie piekarnika, więc nie będziemy tam też. Nie chcemy tam trzymać żadnych innych rzeczy, że w razie, gdyby jakaś nadmierna temperatura się wydobywała. Chociaż nie powinna, ale gdyby to mimo wszystko, żeby jednak to chipsy oberwały, a nie jakieś inne jedzenie. Chociaż chipsy u nas w domu i tak za długo się nie uchowują, więc ryzyko jest niskie.
J: Prawda, że tam najszybciej tam z tego pojemniczka wychodzą rzeczy, więc nie mają szansy się zepsuć nawet jeżeli zadziała na nie wyższa temperatura.
S: Na sam koniec tego działu, segmentu chcieliśmy jeszcze powiedzieć o jednej rzeczy, że nie za bardzo polecamy używanie metalowych puszek ani foli aluminiowych. One nadają się dobrze do przechowywania suchych produktów. Jeżeli macie coś co jest raczej z natury wilgotne czy mokre to nie jest to dobra metoda przechowywania, ponieważ bardzo łatwo jest wtedy o pojawienie się pleśni, ponieważ ta wilgoć na metalu czy to będzie stal, aluminium czy nawet to może być stal niedrzewna ona będzie się skraplać i będzie się tam kondensować, więc lepiej, żeby to opakowanie miało jakieś możliwości absorpcji wody. W przypadku jeszcze produktów, które są ewidentnie kwaśne kontakt z różnego rodzaju metalami może doprowadzić do jakiś szkodliwych dla zdrowia reakcji chemicznych i z tego tytułu też raczej nie polecamy takich opakowań do tego typu produktów.

Jak przechowywać żywność w lodówce?

J: Zrobimy też na instragramie post, w którym pokażemy te wszystkie rzeczy i zapraszamy Was tam, bo chętnie poczytamy o Waszych doświadczeniach i o tym w czym Wy przechowujecie żywność, a także chętnie poczytam rekomendacje dotyczące bambusowych czy drewnianych pojemników. I czas na kolejny segment, czyli przechowywanie w lodówce.
S: Ogólna zasada jest taka, że na górnej półce jest ciepło, a im niżej schodzimy półka po półce staje się coraz chłodniej. Najcieplej natomiast jest na drzwiach. Ma to też związek z tym, że po prostu tam też najczęściej zmienia się temperatura, bo gdy otwieramy drzwi to one są najbardziej wystawione na zmienne warunki, czyli na ciepło domu.
J: Wyjątkiem od tej reguły są te koszyki na dole, które macie. Tam powinno być nieco cieplej niż na ostatniej półce. Natomiast tam jest o wiele większa wilgotność. Z stąd jest to dobre miejsce do przechowywania warzyw i owoców. Chyba, że macie lodówki starego typu tak jak my to wtedy tam jest po prostu mróz. A więc tak w dolnych szufladach przechowujemy owoce i warzywa. Najlepiej osobno.
S: Tutaj też polecamy użycie właśnie albo ręcznika papierowego albo jakiegoś w ogóle takiego bawełnianego, żeby raz odizolować od spodu, żeby czasem Wam nie przymarzły tak jak u nas, a dwa, że też ten nadmiar wilgoci będzie absorbowany przez właśnie ten ręcznik, a nie będzie powodowało to, że gdzieś może pojawić się na przykład pleśń.
J: Na dolnej półce powinniśmy przechowywać najszybciej psujące się produkty, czyli surowe mięso, ryby czy owoce morza. Natomiast tak sobie myślę, że tego typu produkty przechowujmy w lodówce dzień, maks dwa i najlepiej jest to robić od razu w marynatach, więc jeżeli my mamy rybę w lodówce surową to zawsze ona jest w marynacie i nigdy nie jest więcej niż ten jeden, półtora dnia. Faktycznie uważam, że surowe mięso lepiej od razu zamrozić po zakupie i my też tak robimy, że zdarza nam się kupować ryby na przecenach z tą żółtą etykietką i wtedy po przyniesieniu do domu je od razu mealprep’uję i takie z całym zestawem przypraw czy dodatkowych składników warzyw zamrażam w strunowym woreczku.
S: Tak i wtedy możecie wyciągnąć sobie taką rybę, która już jest przygotowana i od razu rzucić ją na patelnię albo do piekarnika. Nie trzeba jej nawet rozmrażać. A jak pamiętajcie zapewnie z naszego poprzedniego odcinka o mrożeniu to mrożenie tylko zatrzymuje proces. Nigdy nie sprawi, że coś stanie się świeższe.
J: Środkowa półka to dobre miejsce na gotowe dania, czyli na przykład obiad przygotowany na kolejny dzień, na sery, wędliny czy nabiał z krótkim terminem. I jeśli chodzi o wędliny to chyba najfajniejszym sposobem na ich przechowywanie jest to, żeby je przepakować w pergamin i tak owinięte w pergamin włożyć do szklanego pojemniczka z przykrywką i wtedy możemy być pewni, że pozostaną świeże. Natomiast wciąż jest to mięso, więc nie przesadzajmy z długością przechowywania go w lodówce. A na samej górnej półce możemy trzymać nabiał, mięso, śmietanę, jogurty, kefiry, jajka i tutaj dobrze wiedzieć, że właśnie dobre bakterie kwaszące rozwijają się w wyższej temperaturze, a kiedy jest za zimno to do bojów ruszają szkodliwe bakterie gnilne. Dlatego je trzymamy na tej najwyższej półce. Z tego względu, że my raczej nie mamy w domu dużo nabiału to my na górnej półce trzymamy takie produkty, które są gotowe do spożycia i są zapakowane próżniowo na przykład tofutem, suszone owoce czy ciasto francuskie.
S: Drzwi to najlepsze miejsce do przechowywania napojów, dżemów, mleka, keczupu czy innych sosów. Warto tutaj podkreślić, że to nie jest dobre miejsce do przechowywania jajek, co zdarza się bardzo często nawet u nas. Dlatego, że występują tam właśnie duże wahania temperatury. Jajka można przechowywać przez dwa do trzech tygodni w lodówce tylko warto tutaj podkreślić, że niemyte, ponieważ skorupka posiada swoją własną ochronną taką osłonkę, błonkę, która zapobiega przedostawania się do drobnoustrojów.
J: My trzymamy jajka na drzwiach lodówki z tego względu, że mamy je w takim oddzielnym zamykanym pojemniku, więc tam ta temperatura nie wychładza się tak szybko z każdym otwarciem, ale jeżeli macie je w kartonowym pudelku tak jak się kupuje jajka to warto rozważyć przełożenie ich w głąb lodówki. Drzwi lodówki są również dobrym miejscem do przechowywania masła, ponieważ ze względu na to właśnie, że tam jest najcieplej to nie będzie takie zmrożone na kość.
S: Przechowywanie wszystkich liściastych rzeczy typu sałaty, szczypiorku czy ziół warto to wyjąć z plastikowych pojemników czy z plastikowych toreb. Jeżeli w takich opakowaniach kupujecie i przełożenie tego albo właśnie tak jak wspomnieliśmy wcześniej do papierowych toreb albo ewentualnie w przypadku ziół do owinięcia je w lekko nawilżony ręcznik papierowy, po to, aby dłużej zachowały świeżość. Bardzo ważne jest to, że jeżeli trzymamy warzywa, owoce czy zieleninę w szczelnie zapakowanych foliowych opakowaniach bez dostępu powietrza to azotany, które one wydzielają mogą przekształcić się w niebezpieczne dla ludzi azotyny.
J: A skoro jesteśmy przy ziołach to u nas najfajniejszym sposobem na przechowywanie okazało się kupowanie ziół w doniczce i przesadzanie ich od razu do większej doniczki z nową ziemią i tak nam służą po kilka miesięcy. Natomiast jeżeli zdarzy nam się kupić zioła cięte to siekam je od razu, żeby były gotowe do zjedzenia i część zamrażam od razu, bo bardzo często polecaną metodą jest takie przechowywanie jak kwiaty, czyli włożenie ich do jakiegoś słoiczka z wodą i tak żeby stały pionowo. Natomiast w naszej lodówce się to zupełnie nie sprawdziło i po dwóch, trzech dniach one były takie oklapnięte.

Jak przechowywać żywność – warzywa, owoce, spożywka

S: Maliny, jeżyny, truskawki czy borówki – wszystkie dokładnie myjemy i suszymy przed tym jak włożymy je do otwartego szklanego pojemnika, który jest wyłożony ręcznikiem papierowym. Wszystkie one lubią bardzo szybko pleśnieć, szczególnie jeżeli znajduje się na nich woda. Dlatego myjemy i suszymy od razu, a z lodówki, gdy je takie umyte wyciągniemy to są od razu gotowe do jedzenia i możemy nawet czasami otwierając lodówkę skubnąć sobie kilka tak po prostu dla smaka.
J: Właśnie, bo ogólna zasada jest taka, że takich drobnych owoców nie powinno się myć, bo ta woda przyspiesza pleśnienie. Natomiast u nas się to też nie sprawdziło i my preferujemy to, żeby je postawić po prostu na widoku już umyte, gotowe do spożycia i wyjadać za każdym razem. Winogrona, wiśnie, czereśnie można przechowywać w lodówce, ale my z tego samego powodu co wcześniejsze owoce trzymamy je na blacie po to, żeby były zawsze w odpowiedniej temperaturze do zjedzenia i też nigdy nie kupujemy ich jakąś tonę, żeby się zepsuły, a jeżeli widzimy na przykład, że po dwóch dniach nam nie idą to przerabiamy je na jakiś dżem albo ciasto.
S: To samo tyczy się owoców tropikalnych, czyli banany, mango, ananas, arbuz czy melon to wszystko trzymamy na blacie po to, żeby po prostu kuło nas w oczy tak w cudzysłowiu powiem i żebyśmy po prostu regularnie po to sięgali. Muszę tutaj wspomnieć, że mówię oczywiście o nie otwartych owocach. Jeżeli już takowe otworzymy to najlepiej je czy napoczniemy tak jak na przykład arbuza to warto go później schować jednak do lodówki po to, żeby jednak się tak szybko nie psuł. Tutaj też znowu wracamy do tego co mówiłem wcześniej, przydają się te silikonowe nakładki.
J: Oleje czy oliwy trzymamy w szafce w ciemnym miejscu. Na pewno nie w lodówce. Jedynym olejem, który należy przechowywać w lodówce jest olej lniany, ponieważ to przedłuża jego trwałość. Ziemniaki czy selera przechowujemy w papierowych torbach w naszej spiżarni, w ciemnym i chłodnym miejscu, ale nie w lodówce, bo wilgotne powietrze w lodówce źle wpływa na ich konsystencję i smak. Można ziemniaki też przechowywać w bawełnianej torbie albo widziałam, jeżeli macie miejsce takie fajne wiklinowe kosze, które się montuje na stałe w szafce wysuwane i tam można je trzymać. Nie kupujemy nigdy dużych zapasów marchewki, selera czy pietruszki i te trzy do pięciu sztuk na tydzień trzymamy w dolnej szufladzie lodówki. Natomiast fajnym sposobem jest ich pokrojenie i zanurzenie w wodzie na przykład w słoiczku. Wtedy są gotowe do jedzenia czy do gotowania.
S: Pieczarki zawsze trzymamy w jednej z papierowych toreb, o których wspominaliśmy wcześniej po to, żeby właśnie ta torba wchłaniała ewentualną wilgoć i też trzymamy albo na dolnej półce albo w szufladzie.
J: I to nam się super sprawdza, bo one w tych papierowych torbach szybciej wyschną niż spleśnieją, więc to też przedłuża ich trwałość. Natomiast jeśli chodzi o pomidory to zasada jest taka, że dopóki one nie dojrzeją w pełni to warto je trzymać na blacie. Natomiast kiedy już są takie do jedzenia możemy je wtedy przełożyć do lodówki i wtedy przedłużymy jeszcze o kilka dni ich trwałość.
S: Pieczywo trzymamy w papierowych torbach. Raczej unikamy plastiku z powodu możliwości dużo szybszego spleśnienia takiego pieczywa. Jeżeli mamy w domu za dużo i nie damy rady tyle przejeść zanim to pieczywo się nie zepsuje to zawsze można zamrozić. Polecamy tutaj przygotować sobie od razu już to pieczywo pokrojone na kromki czy bułki przekrojone na pół, bo możemy sobie wtedy tylko jedną kromkę wyciągnąć czy dwie kromki do śniadania, wrzucić do tostera dwie minuty i mamy gotowe. I my tak bardzo często robimy, że pieczywo mrozimy już pokrojone. Natomiast nie należy pieczywa przechowywać w lodówce.
J: Bardzo często, jeżeli otwieramy jakieś konserwowe warzywo: groszek, kukurydzę czy pomidory to przekładamy je do słoiczka szklanego z pokrywką, bo właśnie ten metal nie jest najkorzystniejszą parą dla żywności.
S: W ogóle ten moment to już jest chyba najpóźniejszy moment w jakim należy wspomnieć o tym, że odcinek pięćdziesiąty piąty naszego podcastu poświęciliśmy tylko i wyłącznie wszystkim naszym trickom i hakom, jeśli chodzi o mrożenie, więc tutaj już nie będziemy rozwijać tego tematu. Jeżeli jesteście tym zainteresowani to odsyłamy Was do odcinka numer pięćdziesiąt pięć.
J: Warto również pamiętać o tym, że warzywa i owoce, kiedy dojrzewają wydzielają etylen, który przyspiesza dojrzewanie innych i może powodować przedwczesne psucie się warzyw i owoców. Są takie pary, których nie wolno czy nie należy razem przechowywać. To są na przykład jabłka i dynie, jabłka, gruszki i pomidory, pomidory i banany, awokado i banany, ziemniaki i cebula, ogórki i pomidory, ogórki i melony czy ogórki i jabłka i też warto pamiętać o tym, że kiedy zauważycie, że warzywo czy owoc lezący na blacie jest już w takim momencie do zjedzenia, a nie planujecie go jeść od razu to trzeba go od razu przełożyć do lodówki i w tym momencie trochę spowolnimy ten proces dojrzewania czy przejrzewania.

Jak przechowywać żywność – spiżarnia

S: Jeszcze krótko chcieliśmy Wam powiedzieć o tym jak przechowujemy zapasy, które posiadamy w spiżarni.
J: Bo ze względu na pandemię w naszej szopce przygotowaliśmy sobie takie miejsce do przechowywania małego zapasu żywności i po prostu jeden regał z Ikei wyposażyliśmy w pudła z Ikei plastikowe, do których przekładamy jedzenie po zakupie i mamy tam właśnie mały zapas makaronu, puszek, oliwy.
S: Generalnie są to wszystko takie suche albo puszkowane produkty, które mogą spokojnie dłużej poleżeć. W naszej szopce też jest zawsze dość chłodno, więc tam przechowujemy też ziemniaki
J: Cebulę, orzechy.
S: Tak jest i to też są dobre warunki do przechowywania takich produktów. Fajnie też po prostu mieć dwie czy trzy paczki makaronu gdzieś tam w zapasie na wypadek wybuchu kolejnej fali pandemii, a nie zagraca to po prostu naszych szafek w kuchni.
J: Ja Wam powiem, że my sobie zostawimy tą spiżarnię nawet po pandemii, bo to jest takie super iść na zakupy do własnej szopki. Mówię Wam, po prostu wygoda lewel siedemset i faktycznie mam takie marzenie, że będziemy robić zakupy raz w miesiącu, że tak będziemy planować, że te wyjazdy czy zamówienia zakupów będą raz w miesiącu, bo faktycznie mamy tu miejsce, żeby przechowywać. To jest naprawdę wygodne.
S: Tak, Judyta czasami wpada do kuchni ze swoim koszyczkiem zawieszonym przez ramię i mówi: Patrz co dzisiaj kupiłam w naszej szopce.
J: Jest super, naprawdę.
S: To prawda.
J: Nie polecam wiecie trzymania na dziesięć lat do przodu, ale tak na dwa obiady to jest według mnie…
S: Nie, ale kilka razy zdarzyło nam się, że na przykład postanowiliśmy, że coś tam sobie ugotujemy i nagle otwieramy szafkę i o, skończył się makaron. O, dobrze, bo mamy jeszcze dwie paczki w szopce i szybko polecieliśmy, wzięliśmy i po prostu wpisaliśmy na listę, że trzeba dokupić dwie paczki przy kolejnych zakupach, ale trzymanie jakiś tam nadmiarów też nie ma sensu.
J: Ach, nie trzymamy nigdy nadmiaru produktów, których nie używamy. W jednym z odcinków dzieliliśmy się z Wami naszym kulinarnym niezbędnikiem. Są też takie produkty, które nie są dostępne na dowóz w naszym lokalnym markecie, więc zamawiamy je z Internetu i dzięki temu, że mamy taką szopkę to mogę sobie zamówić na przykład pięć paczek zamiast jednej, nie płacić za wysyłkę i mieć na zapas produkty, które i tak zużyję prędzej czy później.

Dobre rady jak przechowywać żywność

S: Ostatni już segment dzisiejszego odcinka to dobre rady, które udało nam się spisać, takie wiecie live haki, które sami robimy albo też takie, które znaleźliśmy przygotowywując się do tego odcinka w Internecie i który pomyśleliśmy, że są fajne i sami je wypróbujemy.
J: Pierwsza zasada to pierwsze kupione, pierwsze zjedzone. I faktycznie jest tak, że jeżeli wracamy z zakupami a w lodówce są jakieś rzeczy jeszcze to je wyciągamy i układamy tak, żeby były na samym początku, żeby były łatwo dostępne i żeby je zużyć w pierwszej kolejności. Temu też służy ten desygnowany pojemnik na różne otwarte warzywa i owoce, żeby to było miejsce, w które sięgamy na początek i żeby nie marnować żywności. To jest bardzo ważne, żeby nie marnować żywności.
S: Tak jest. Jeżeli rzeczy, które już jakiś czas leżą w lodówce upchniemy do końca, do tylnej ścianki i zawalimy je świeżymi rzeczami to nie ma takiej opcji, żebyśmy później do nich dotarli, chyba że dojdziemy do kolejnych zakupów i nagle się lodówka zacznie świecić pustkami, nagle okaże się, że coś tam już nam przyrosło do tylnej ścianki.
J: Na przykład ten słoiczek musztardy z datą z 2017 roku.
S: Na przykład.
J: To zawsze się taki słoiczek upchnie.
S: Albo może. Należy też tutaj zwrócić uwagę, że są dwa rodzaje oznaczenia terminu przydatności produktów. Należy spożyć do oraz najlepiej spożyć przed. Najlepiej spożyć do to termin przydatności do spożycia. I po tej dacie należy ten produkt wyrzucić, bo on już jest niezdatny do spożycia.
J: I mówimy tutaj na przykład o wędlinach czy o serach.
S: Tak jest.
J: Gdzie zachodzą procesy gnilne, których czasem nie widać.
S: Tak albo nawet nie czuć, a ktoś może po prostu się najeść jakiś bakterii, później mieć…
J: Nieprzyjemność.
S: Dokładnie. Jeżeli chodzi o najlepiej spożyć przed to jest to data minimalnej trwałości, którą nam gwarantuje producent. Kiedy minie ta data to produkt może stracić na jakości, ale może wciąż nadawać się do zjedzenia, więc tutaj metodami organoleptycznymi należy sprawdzić czy ten produkt jest jeszcze OK.
J: Smak, zapach, konsystencja.
S: Tak jest. I wtedy jemy już ten produkt na własną odpowiedzialność.
J: Ale można. Nam się zdarza. Pamiętajcie, żeby w lodówce pomiędzy produktami zachować odpowiednią przestrzeń, żeby mogło powietrze swobodnie cyrkulować i żebyśmy nie wkładali zbyt wielu produktów do lodówki, nie przeładowywali jej, bo to utrudnia właściwy przepływ powietrza, a przez to zmniejsza się skuteczność chłodzenia.
S: Z drugiej strony nie warto też mieć pustej lodówki, bo pusta lodówka potrzebuje więcej prądu niż pełna. Chodzi o to, że powietrze nie jest tak dobrym nośnikiem chłodu czy temperatury w ogóle i jeżeli lodówka jest tak optymalnie wypełniona to ona też wtedy będzie zużywała mniej prądu, ponieważ produkty, które się w niej znajdują będą tą temperaturę jakby same z siebie też utrzymywać. Pusta lodówka też szybciej się nagrzewa przy otwieraniu drzwi, więc najlepiej utrzymywać taki optymalny poziom, ale wiadomo produkty się zużywają, a codziennie nie chodzimy na zakupy, ale myślę, że warto o tym pamiętać. Tutaj też warto podkreślić, że należy dopasowywać temperaturę w lodówce do pory roku i do zawartości. Latem, kiedy temperatury w mieszkaniu będą wyższe, będzie gorąco to może trzeba lodówkę trochę podkręcić. Zimą, gdy te temperatury będą niższe i te różnice temperatur przy otwieraniu lodówki będą mniejsze może nie trzeba tak bardzo chłodzić. Jeżeli lodówka jest też pełna to trzeba też ją troszeczkę podkręcić, żeby po prostu ona nadążała chłodzić te wszystkie produkty to jakie produkty też macie w lodówce też należy wziąć pod uwagę przy ustaleniu temperatury w środku.
J: Tak, a więc dopasowywanie temperatury w lodówce do pory roku i zawartości, a kolejna rzecz, o której warto powiedzieć to to, że nigdy nie wkładamy gorących czy ciepłych posiłków do lodówki. Trzeba je najpierw schłodzić, najpierw wystudzić i to jest przede wszystkim oszczędność prądu, ale po drugie nie podgrzewamy produktów, które już są w naszej chłodziarce.
S: Regularne czyszczenie i rozmnażanie lodówki bardzo dobrze będzie wpływać na jej żywotność i pracę. Warto odkurzać albo ścierać kurze z elementów lodówki z zewnątrz od tyłu. Czasami jeżeli macie taką możliwość odsunąć tą lodówkę, wytrzeć kurze z tyłu, sprawdzić czy tam wszystko jest w porządku, sprawdzić stan uszczelek, czy czasem gdzieś już nie zaczęły pękać albo przepuszczać, bo to też wtedy ta wymiana ciepłego i zimnego powietrza będzie zachodzić, więc to też się będzie przekładało na wysokość Waszego rachunku za prąd i warto też te szczeliny wywietrznika na przodzie zamrażalnika sprawdzać, po to żeby też ten agregat chłodniczy miał po prostu dobrą wymianę powietrza, żeby on się też sam z siebie za bardzo nie grzał i żeby też pracował efektywnie.
J: Pamiętajcie, że gotowe produkty i surowe mięso nigdy nie powinny leżeć obok siebie na półce, że to surowe mięso zawsze musi być odseparowane najlepiej właśnie szklanym pojemnikiem i żeby było w tej marynacie. Warto sobie też planować co siedem, dziesięć dni jakiś resztkowy obiad, czyli przeglądamy co mamy w lodówce, co trzeba zużyć, wyciągamy to i kreatywnie kombinujemy jakiś fajny obiad.
S: Ja muszę powiedzieć, że z naszego doświadczenia, bo u nas resztkowe obiady zdarzają się tak na kilka dni przed każdymi zakupami i z reguły to są moje ulubione obiady, ponieważ tutaj Judyta najbardziej wybija się po prostu na wyżyny swojej kreatywności i komponuje czasami absolutne cuda mówiąc kolokwialnie z niczego. Oczywiście to nie jest z niczego, bo to są czasami takie nieoczywiste połączenia rzeczy, bo po prostu to jest w lodówce, ale to jest też piękno tego eksperymentowania, próbowania nowych rzeczy. Można czasami dzięki temu odkryć naprawdę nowe, fajne smaki czy kombinacje smaków, o których normalnie byście nie pomyśleli, że będą dobrze do siebie pasować. Tutaj świetnie się też sprawdza wolno war , bo to jest urządzenie – będziemy w każdym odcinku o nim mówić, bo to jest takie cudo, po prostu można wrzucić wszystkie warzywa, które się ma, wlać wodę, dosypać kilka przypraw i w zasadzie już mamy gulasz albo zupę zrobioną. To wszystko zawsze super, super smakuje.
J: Tak jak Wam powiedzieliśmy na początku szklane pojemniki mają też tę zaletę, że w zamknięciu nie wydzielają się zapachy. Natomiast jeżeli macie jakieś rzeczy w lodówce, które takimi zapachami mogą przechodzić to kawa czy soda wysypane na jakiś mały spodeczek i wstawione do lodówki pomogą Wam pozbyć się zbyt intensywnych zapachów i polecamy Wam.
S: To wszystko co przygotowaliśmy w dzisiejszym odcinku. Całkiem sporo tego wyszło. Mamy nadzieję, że któraś z tych porad, live haków czy naszych polecajek będzie dla Was przydatna. Być może dzięki temu będziecie w stanie lepiej przechowywać jedzenie, mniej marnować jedzenia albo w ogóle przestać marnować jedzenie. Mamy na to bardzo dużą nadzieję i trzymamy za Was mocno kciuki.
J: Dobrego piąteczku.
S: Szufla.

Jak przechowywać jedzenie

Muzyka: Young Love by LiQWYD @liqwyd. Music provided by Free Music for Vlogs youtu.be/ARA4MTqBz44.

Post a comment